Blath

Użytkownicy
  • Zawartość

    210
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Blath w Rankingu w dniu 9 Styczeń

Blath posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

48 Doskonały wspomagacz

O Blath

  • Tytuł
    Czarodziej
  • Urodziny

Poprzednie pola

  • Twoje MMO
    FF XIV, SMITE
  • Nick w MMO
    na priv

Informacje o profilu

  • Płeć
    Female
  1. Przecież Xasarm to troll. Polecam ignorować jego posty.
  2. Nie podnoś mi ciśnienia. Moja dobra znajoma na dniach rodzi dziecko i kiedy próbowałam namówić ją na wspólną grę, stwierdziła, że nie da rady, bo w tej sytuacji każde 50 zł się dla niej liczy, chociaż zarówno ona, jak i jej mąż pracują i biedy nie klepią. Nie zapominaj, że są w życiu jeszcze inne priorytety niż granie w gry. Ja też miałam w życiu okresy, w których zastanawiałam się, czy stać mnie na dorzucenie do zakupów siatkę pomarańczy, a co do dopiero na opłacanie abonamentu w grze. Gry F2P przyczyniają się do powstawania słabych tytułów? Skąd wziąłeś taką tezę? Zatem czekam na tę listę możliwości. Tylko nie wyskakuj z tym, że 12-latek ma pisać magisterki leniwym studentom.
  3. Sildu, ja wychowałam się na podobnych terenach i u nas była opcja zarobku jedynie przy letnim rwaniu malin, ale to za pieniądze zdobyte na skupie, a nie za kasę od gospodarza. Za prace gospodarskie nikt nie płacił, bo pomagała rodzina, ewentualnie sąsiad sąsiadowi.
  4. Sildu, to jaką propozycję pracy dasz osobie, która mieszka na zapadłej wsi (15 domów na krzyż), do miasta daleko (a na bilet miesięczny, żeby codziennie dojeżdżać do pracy, kasy nie ma), a za wykonywanie prostych prac domowych nikt nie zapłaci, bo wykonuje je sam? Na myśl przychodzi mi jedynie rękodzieło, ale do tego też trzeba mieć talent, a potem dochodzi jeszcze zakup materiałów.
  5. Sildu, powiedz to 12-latkowi, którego nawet do roznoszenia ulotek nikt nie chce wziąć, bo coraz częściej Janusze Biznesu potrzebują osób "z doświadczeniem w branży". A na staż można iść bodajże dopiero od 16 roku życia. Więc kwestia zarobienia w wakacje pieniędzy wystarczających na opłacenie rocznego abonamentu to nie taka prosta sprawa.
  6. wiesior, zauważ, że odniesienie do ego nie jest odniesieniem do wszystkich graczy, a do tej specyficznej grupy, która nieustannie próbuje udowodnić innym, że ich gra jest lepsza, bo przecież w nią grają (a jeśli im podobna się kolor czerwony, to inni nie mają prawa przecież lubić niebieskiego). Co za tym idzie, podobna wojna dotyczy również modelu płatności. Bo skoro ja wybieram grę F2P, to postępuję mądrze, bo ci opłacający abonament wydają kasę na pierdoły. I odwrotnie: skoro płacę, to jestem lepszy, bo mnie stać. Moje zarzuty absolutnie nie dotyczą dojrzałych ludzi, którzy po prostu grają w to, co lubią, i mają w nosie to, jaki model płatności wybierają inni. Hakushi, masz rację twierdząc, że przed wygłoszeniem opinii dobrze jest zapoznać się z danym tytułem. Cóż, każdy z nas popełnia błędy - ja do tej pory wyrzucam sobie, że tak gadałam na RO zamiast siedzieć cicho i po prostu dać cieszyć się grą tym, którym ona się podoba. Myślę, że to po części dlatego, że się na nim zwyczajnie zawiodłam i musiałam dać temu zawodowi ujście. Z drugiej strony nie ma też sensu odbierać graczom prawa do wyrażania swojego zdania o pierwszym wrażeniu, jakie wywiera na nich dana produkcja.
  7. Hakushi, ja sama pod newsami pisałam, że RO jak dla mnie wygląda biednie, ale mimo to skorzystałam z kluczyka podczas rozdania - właśnie po to, żeby przekonać się, czy moje pierwsze wrażenie było mylne. Gdyby gra mi się jednak spodobała, to też pewnie napisałabym, że zapowiada się fajnie. Imho nie ma co się ludziom dziwić, bo tylko krowa nie zmienia zdania.
  8. Uninstall, może trochę grzeczniej, co? Słabo mi się robi na myśl, że starałeś się tutaj o posadę admina. Kurtyzana w mojej opinii zwrócił uwagę na ważny problem, a więc na to, że czasami w grach F2P wydajemy więcej niż kosztowałby abonament do innej gry. Ale tutaj i tak dochodzimy do wniosku, że chodzi o osobiste preferencje, bo ciężko byłoby polecić np. WoW-a komuś, kto preferuje azjatyckie klimaty (a je znajdzie w darmowych produkcjach takich jak TERA, B & S czy Revelation). Dlatego uważanie, że w gry F2P grają biedni, a w P2P bogaci, to zbyt duże uproszczenie.
  9. Chyba nie każdy, skoro tego typu akcje na w ogóle się dzieją. Ja się wkurzam, bo sama przez pewien czas grałam w B & S (które jest F2P) i nieraz słyszałam, że nie mam prawa nazywać tego MMO dobrym, bo dobre są tylko płatne tytuły.
  10. Civil, przeczytaj tekst. O różnicach jest tam zaledwie jedno zdanie.
  11. Opinie o Black Desert przed obniżką: "Ta gra jest koszmarnie słaba, jak można w ogóle za coś takiego płacić?!". Opinie o Black Desert po obniżce: "To bardzo dobra gra. Może nie rewelacyjna, ale na pewno potrafi dać mnóstwo frajdy". Prawdopodobne opinie o Black Desert po przejściu na F2P: "To najlepsza gra stulecia. Prawdziwy next-gen. Pogromca WoW-a". Oczywiście powyższe wypowiedzi należy potraktować z przymrużeniem oka, ale nie zmienia to faktu, że zdają się dobrze obrazować podejście wielu graczy do płatnych tytułów. Bardzo często do głosu dochodzi również druga strona, która twierdzi, że jeśli ktoś krytykuje jej ulubiony tytuł P2P czy B2P, to robi to dlatego, że go zwyczajnie nie stać. Gdzie natomiast leży prawda? Cóż, w wielu miejscach. Po pierwsze musimy uświadomić sobie prostą rzecz - różni ludzie mają różne preferencje odnośnie MMO. Jednych nie interesuje fabuła i wolą gry opierające się na dynamicznym PvP, drudzy ubóstwiają role-playing, a dla trzecich najważniejszy jest po prostu non-target. Jedni potrzebują popularnej gry z ogromną ilością contentu, drudzy świetnie bawią się w mało znanych i niemedialnych produkcjach. Zwykle nie mamy problemu z zaakceptowaniem odmienności upodobań innych graczy, bo i tak wielu z nich na swojej drodze zwyczajnie nie spotkamy. Dlaczego więc po wyodrębnieniu dwóch kolejnych grup, czyli graczy płacących i niepłacących, dochodzą do głosu tak wielkie emocje? Być może dlatego, że kolejną prawdą jest fakt, że są tytuły mniej i bardziej rozbudowane, i zwykle te płatne należą do tej drugiej grupy. Nie oznacza to, że są lepsze w każdym tego słowa znaczeniu - zwykle zawierają po prostu więcej contentu. Są zwyczajnie "bogatsze" od darmowych gier, więc mogą pozwolić sobie na wprowadzanie naprawdę dużych aktualizacji otwierających przed grającymi nowe możliwości, lepszą optymalizację, bardziej stabilne serwery, sprawniejszy support i szybsze rozwiązywanie problemów technicznych. Oczywiście jest to teoria, ponieważ wszyscy wiemy, jak nierzadko kończyły tytuły, które zaczynały od modelu P2P, ale nie były produkcjami wybitnymi i musiały ratować się przejściem na darmowość. Nie oznacza to również, że tytuły F2P są traktowane przez wydawców jedynie jako maszynki do zarabiania pieniędzy. Znowu więc dochodzimy do stwierdzenia, że prawda nie zawsze jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Ostatnia prawda jest jednak znacznie bardziej przyziemna - nie każdego stać na płatne gry. Nie oszukujmy się - gry online to w Polsce dziedzina rozrywki, która trafia przede wszystkim do młodzieży, a więc osób, które w znacznej mierze jeszcze nie zarabiają. Dla nich wydanie 50 zł na miesięczny abonament to bardzo dużo. Nie mają więc zbytniego wyboru i muszą wybierać spośród gier F2P. Po drugiej stronie barykady stoją ci, którzy zarabiają lub mają na tyle wysokie kieszonkowe, żeby móc pozwolić sobie na zakup abonamentu - oczywiście wtedy, kiedy interesuje ich gra B2P lub P2P. Powiecie: "No i fajnie. Co w związku z tym?". Problem w tym, że z nie do końca zrozumiałych dla mnie względów te grupy często walczą ze sobą, próbując udowodnić, który model jest lepszy. Niepłacący uważają, że gry P2P są przereklamowane i w ogóle płacenie ok. 600 zł rocznie za samą możliwość grania jest nieporozumieniem, bo przecież można spożytkować te pieniądze lepiej. Z drugiej strony mamy płacących, którzy czują się lepsi, ponieważ stać ich na abonament do WoW-a czy kopię Overwatch. Jedni i drudzy nie mogą dojść ze sobą do porozumienia, chociaż sprawa jest przecież bardzo trywialna. Zastanawiam się czasem, co powoduje, że ludzie odczuwają tak dużą potrzebę podbudowania swojego ego. Myślę, że każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która nieustannie próbuje udowodnić innym swoją wyższość, trochę na zasadzie: "Patrzcie, jestem lepszy od was! I muszę wam o tym głośno mówić, żebyście na pewno mnie słyszeli!". Jest to widoczne szczególnie mu osób bogatszych od innych, które zachowują się tak, jakby uważały, że za pieniądze można kupić sobie autorytet i podziw. Niektórzy mówią: "Grasz w Paladins, bo nie stać cię na Overwatcha" i nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak żałośnie to z boku wygląda. Sama gram w produkcję wymagającą opłacanie abonamentu, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby krytykować ludzi, którzy wybierają gry F2P, bo przecież i wśród nich są naprawdę świetne tytuły. I przyznam szczerze, że zawsze podnosi mi się ciśnienie, kiedy widzę, jak ludzie wyzywają się od biedaków, cebuli czy fanbojów Blizzarda. Są tacy, którzy przy głosowaniu na najlepszą grę 2016 roku narzekali, że wygra tytuł F2P - i nic dziwnego, bo przecież target odbiorców portalu to głównie bardzo młode osoby, które zazwyczaj wybierają tytuły, za które nie muszą płacić. W takim przypadku nie wybieraliśmy najlepszej gry, a najpopularniejszą. I naprawdę zastanawia mnie, komu chciałoby się mieć z tym problem. Ktoś mądry powiedział kiedyś: "Człowiek to taka dziwna istota. Jak nie ma problemów, to je sobie wymyśli". Myślę, że warto byłoby go posłuchać i po prostu żyć w świecie MMO tak, jak ma się na to ochotę. Żyć i dać żyć również innym.
  12. Yup. Dla mnie to tez plus. Bardzo fajne zachowanie ze strony supportu. Nie widzę powodu, żeby się pieklić.
  13. Luqe, dlatego napisałam "questownik", a nie "grindownik". Questowniki zwykle polegają na tym, że level cap wbija się całkiem szybko (więc osoba, która robi to powoli, może czerpać z tego sporo przyjemności, a przynajmniej ja tak mam). Najgorzej mają casualowi gracze, którzy przerzucają się na grindowniki, w których bez wsparcia IS poziom wbija się zazwyczaj bardzo powoli i nie jest to zbyt satysfakcjonujące.
  14. Przyznam szczerze, że nawet nie wiem, jak sprawdzić swój router i nie za bardzo chcę w tym wszystkim grzebać, żeby nie zepsuć. Zdziwiło mnie to trochę, bo "no response" wyświetla mi się nawet przy połączeniu z hostem FF XIV, a gra mi śmiga bez żadnych ścinek. Nie przeczę, że problem może tkwić w jakości połączenia, bo mieszkam w takim miejscu, w którym trudno o dobre łącze.
  15. Przy wp.pl mam dwa wyniki na "No response from host". Niestety nie mam możliwości sprawdzenia żadnego innego połączenia (nie mam Internetu w telefonie).