6 najlepszych firm/wydawców od gier MMO

5 horz

Dobrych firm jest tak samo mało jak dobrych gier MMORPG. Dużo łatwiej wskazać słabego, przeciętnego, crapowatego wydawcę, który swoich użytkowników ma głęboko w czterech literach, nie dba o nich i prowadzi denną politykę. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy pozbawieni odpowiedzialnych korporacji, które słuchają fanów, liczą się z ich zdaniem, potrafią sobie poradzić z problemami, a dodatkowo mają całkeim udane tytuły.

Dlatego tydzień po Najgorszych wydawcach MMO, przygotowałem listę tych Najlepszych – moim zdaniem – firm, z którymi miałem doświadczenie i które bardzo miło mnie zaskoczyły. Jak zawsze, zapraszam do komentowania!

 

 

6.  

Pamiętacie wiadomość o tym, że Trion Worlds wyda u nas (przehype’owanego wtedy) ArcheAge’a? 99% osób przyjęło to z wielkim zadowoleniem, wskazując na świetne zachowanie ws. RIFTA (totalne F2P, nawet po rezygnacji z Pay2Play) i porządną firmę, która była stawiana w ówczesnym TOP3 „naj”. Teraz to postrzeganie firmy trochę się zmieniło, a wszystko za sprawą nieszczęsnego AA. Początkowe problemy, bugi, masa cziterów zachwiały nieco pozycją Trion Worlds, choć nadal jest to jeden z lepszych wydawców MMO na rynku.

Nie zapominajmy również o Trove, Defiance oraz sporym zaaganażowaniu w rozwój tych gier. To wszystko składa się na całkiem udaną firmę. 

 

 

5. 

Z tą firmą nigdy nie było większych problemów. Oczywiście, możemy im zarzucić, że np. po transferze Lord of the Rings Online na F2P polecieli na kasę i każdy kolejny, większy dodatek jest płatny, ale gra pomimo 8 lat na karku nadal bardzo się rozwija. A przecież to nie jest ich jedyny produkt: Dungeons & Dragons Online, Asheron’s Call, Infinite Crisis też są niezłe.

Grając w tytuły od Turbine możemy być pewni dwóch rzeczy: grywalności i bezpieczeństwa. Nikt nie zamknie tutaj serwerów po 4 miesiącach, nikt Cię tutaj nie zbanuje za wyrażanie własnego zdania i nikt nie wrzuci do IS rzeczy psującej rozgrywkę.

 

4. 

Niektórych może dziwić ten wybór, ale PWE to nie jest wcale zła firma. Najważniejsze – nie zamyka swoich gier, więc możemy być pewni ich żywotności i nie martwić się o nasze postacie. Perfect World, Forsaken World, Battle/War of the Immortals, Ether Saga Odyssey, Jade Dynasty to przecież nie są młodzieniaszki, a nadal istnieją i nadal się rozwijają. To przecież zasługa nikogo innego tylko Perfect World Entertainment.

A teraz dodajmy do tego miliony użytkowników, przyzwoity Support, częste aktualizacje (minus RaiderZ) i portoflio w postaci Neverwintera, Champions Online, Star Trek Online, Blacklight, Swordsmana Online i mamy niezłą grupkę całkiem dobrych gier MMO.

 

3. 

Ostatnio jest to firma znana z reaktywacji dawno umarłych MMORPG’ów. Ale robi to z głową, bo nie wskrzesza byle jakiś gówien, tylko takie, które miały swoich fanatyków i które mają odpowiednia dużą populację.

Ludzie chcieli 9Dragons – proszę, powstała wielotysięczna petycja o zmartwychwstanie Lucent Heart – udało się, setki osób wyraziły chęć powrotu DOMO Online – też sukces. Tak samo ludzie w pierwszej kolejności zwrócili się do Subagames ws. WonderKing'a i wszystko idzie ku dobremu, aby ten MMO również powrócił. Jest zaufanie, są też efekty...

 

2. 

Jakaś niszowa, kilkunastoosobowa firma dosłownie z końca świata (Nowa Zelandia), nie mająca wcześniej żadnego doświadczenia, żadnego portfolio, nie mająca dużego kapitału finansowego, zaplecza technicznego, całkowicie niezależna, robiąca tylko to, na co ma ochotę stworzyła Najlepszą grę 2013 (w MMO i nie tylko), czyli znakomite Path of Exile.

Nie zażądała za to ani złotówki, na nowo zdefiniowała słowo FREE-TO-PLAY, nie wprowadziła absolutnie żadnej rzeczy pod Pay2Win, a w dodatku wytrwała przy swoim i nie dała się casualom. PoE nadal jest trudne, nadal wymagające i nadal potrafi „ukłuć” przy śmierci postaci. Efekt? Dziesiątki tysięcy oddanych fanów, którzy dobrowolnie oddają swoje pieniądze za niedające żadnej przewagi Support Packi. Można? Można.

 

1. 

Wiem, poszedłem na łatwiznę. Banał? Owszem, ale trudno było pominąć tutaj bogatego i wielkiego jak cholera Blizzard’a. World of Warcraft nie przetrwałby tak długo, nie osiągnąłby takiego sukcesu, gdyby nie należał do Zamieci. Nie dość, że udało im się stworzyć coś wielkiego (Króla MMORPG’ów?!), to ich polityka, Support i jakość wykonania stoją na najwyższym poziomie. No bo czy słyszeliście o jakichś większych aferach? Błędach krytycznych w WoW? Petycjach przeciwko Blizzard’owi? Głosach, że idą na kasę? Że nie dbają o tytuł? Nie. Do tego mają przecież profesjonalny i szybki Support, które moje problemy (raz z WoW’em, raz z D3) rozwiązał w kilka godzin. 

Każdy, kto grał w jakis tytuł od Blizz’a, tylko potwierdzi moje słowa.

Oczywiście, zaraz pojawią się głosy, że „mają kasę, to stać ich na profesjonalistów”. Prawda, ale wśród bogatych firm nie jest to wcale reguła. Wystarczy spojrzeć na EA Games, Ubisoft, które też mają kasy jak lody, które również mają MMOG’i w swoich szeregach i co? Lecenie na kasę i olewanie userów. Dlatego Blizzard’owi tym bardziej należy się szacunek. 

 

 

Zobacz także

121 komentarzy