Ciekawi największych zarobkowych gigantów MMO zeszłego roku? Rzućmy okiem

Missing

I dlatego właśnie, moi drodzy, niemal każda gra online trafia tak szybko do Chin, kraju wielu ludzi i wielu graczy MMOG. Gdyby odjąć ten kraj, to CrossFire nie znalazłby się praktycznie na liście, a również League of Legends spadłby o parę oczek w dół.

Ten globalny ranking potwierdza tylko, że to właśnie Azja jest podstawą rynku i ciężko im się dziwić, gdy wydają anglojęzyczne wersje z olbrzymim opóźnieniem. Po prostu im się nie opłaca. Nawet "Król MMORPG" wyciągnął globalnie zaledwie małą cząstkę tego, co darmowy shooter CrossFire czy koreańska instancjówka Dungeon Fighter Online, która u nas została zamknięta z powodu braku graczy.

Fani MMORPG, pora się zacząć uczyć chińskiego/koreańskiego, bo w tym tempie to daleko nie zajdziemy.

Źródło: dane przygotowane przez SuperData Research

Zobacz także

33 komentarzy