Amerykanie kopiują od Polaków? My mamy Edengrad, a oni Endangered. Nasza firma to Huckleberry Games, a ich Strawberry Games

Maxresdefault (1)

Sami przyznacie, że to trochę dziwne. Ni z gruchy, ni z pietruchy dostajemy grę, która nie tylko wygląda, ale również brzmi bardzo podobnie do polskiego, jeszcze niewydanego MMO.

1. My mamy Edengrad - oni Endangered.

2. Nasi producenci nazywają się Huckleberry Games - oni Strawberry Games.

3. My robimy shootera MMO osadzonego w postapokliptycznym świecie - oni również, ale zamiast postapokalipsy mamy „zniszczony” świat z walką pomiędzy ludźmi a obcą cywilizacją.

Mimo wszystko, Polacy nie mają się czego obawiać. Pomimo pewnych podobieństw, Endangered wygląda bardzo słabo, szczerze mówiąc wygląda koszmarnie. Tylko spójrzcie na ten tryskający energią gameplay.

Endangered kosztuje na STEAM 4 euro. O 4 euro za dużo. 

10 komentarzy