Astellia to gra Buy2Pay2Pay. Item Shop to istne szaleństwo!

Asta

Astellia wybrała u nas model Buy-To-Play (w Azji jest darmowa), żeby uniknąć Pay-To-Win i tych wszystkich „nieczystych” zagrywek, które dotyczą produktów F2P. 

Niestety, rzeczywistość kolejny raz okazała się brutalna. Mimo że wydawcy gry na wszelkie możliwe sposoby zaklinali się o braku jakiegokolwiek P2W, Astellia posiada jeden z najbardziej rozbudowanych Item Shopów ever. 

Mamy tutaj nie jedną, nie dwie, ale cztery różne waluty: 

  • Zender – otrzymujemy ją za różne aktywności (questy, osiągnięcia, codzienne logowania)
  • Asper – normalna waluta (odpowiednik golda)
  • Gem – waluta do Item Shop
  • Bena Cash – kupujemy na głównej stronie i zamieniamy na gemy

Najgorszy jest jednak sklepik gry. Podzielony na dwie części, a tak naprawdę na trzy części.

Pierwsza jest zarezerwowana dla produktów, które można kupić za Gemy. Są to zazwyczaj przedmioty kosmetyczne. 

Druga część zostanie odblokowana, jeśli wykupimy subskrypcję (15 dolarów – 150 gemów). W zamian dostaniemy 20% więcej expa, 15% więcej Zender, zwiększony limit i drop na „dungeon tickets”.

Trzecia część to kolejna subskrypcja, która kosztuje 10 dolarów – 100 gemów i zapewnia dostęp do wszystkich kostiumów w grze. Ale tylko na miesiąc:)

Tyle samo zapłacimy za darmowe teleporty i ożywanie. To również 10 dolarów - 100 gemów miesięcznie!

Trzy różne subskrypcje: 15 dolarów, 10 dolarów i 10 dolarów!!!

Niestety to wciąż nie wszystko. W Item Shopie znajdziecie też dodatkowe usługi. Na przykład? Dodatkowe miejsce na postać do 10 dolarów, osobny kostium to koszt 18 dolarów itd. 

Gdzie te czasy, w których produkt B2P rzeczywiście był B2P? Płaciliśmy raz… i nie musieliśmy się martwić innymi opłatami lub ograniczeniami.  Bo to, co widzimy w Astelli to Buy2Pay2Pay4morePay. Szaleństwo!!!

(przewińcie do 4:00:00)

Zobacz także

49 komentarzy