ATLAS to jakiś bubel. Zamiast wielkiego MMO dostaliśmy reskina ARK-a

At

ATLAS wreszcie działa. Od wczorajszego wieczora istnieje możliwość kupienia i zagrania w tego „niesamowitego” MMO. 

Jest tylko jeden problem. Dostaliśmy grę, która kompletnie nie przypomina gry, którą widzieliśmy na trailerze lub o której czytaliśmy na steamowej stronie. 

Porównajcie sobie grafikę ze wspomnianego trailera, który był podobno stworzony na bazie silnika gry z grafiką, którą posiada obecna wersja ATLAS. Przecież to jakiś nieśmieszny żart, który nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi obietnicami. 

Dostaliśmy grę, która jest totalnym reskinem ARK: Survival Evolved. Większość tekstur, animacji czy nawet modeli postaci, to kopiuj-wklej z ARK-a. 

Prawdziwym kuriozum jest fakt, że z menu ATLAS – przy pomocy kombinacji klawiszy – można wejść do opcji ARK-a. Hahahaha...

Jednym z elementów, na których ATLAS zbudował cały swój hype, było to, że na jednym świecie/serwerze zmieści się nawet 40 tys. równocześnie zalogowanych osób. To niestety również pół-prawda...

Zamiast jednego megaserwera, ATLAS postawił na malutkie kanały, które pomieszczą po 150 osób. Oczywiście, gdy połączymy je do siebie i dodamy wszystkich graczy, to może wyjdzie nam 30-40 tys. ludzi, ale póki co zamiast wielkiego MMO mamy MMO ma mikro skalę. 

ATLAS miał być pogromcą Sea of Thieves i wielkim wydarzeniem na rynku  Hype był tak wielki, że wczorajsze zmagania streamerów ATLAS oglądało prawie 300 tys. ludzi. Więcej niż w Fortnite i League of Legends. To najlepiej dowodzi, że ludzie byli (i nadal są) spragnieni dobrej gry MMORPG i tylko czekają, aż coś takiego wyjdzie. Niestety tym razem znowu (!!!) musieli obejść się smakiem.

Obecna wersja ATLAS jest niedopracowana, niezoptymalizowana, po prostu niegrywalna. Dowodzą tego również oceny na Steamie. Zaskakująco słabe. Tylko 22% recenzji jest pozytywnych!

Nie musicie nas jednak słuchać. Kupcie egzemplarz gry za 89 zł (TUTAJ) i oceńcie sami, jak sprawuje się ATLAS. 

Zobacz także

89 komentarzy