Counter-Strike przyczyną terroryzmu?!

Cs

Niemcy w ostatnim czasie stały się krajem, w którym zamachy terrorystyczne stały się praktycznie codziennością. 

Za masakrę, która rozegrała się 22 lipca w Monachium odpowiedzialny jest osobnik, który miał obsesję na punkcie strzelanek, takich jak Counter-Strike: Source. Przynajmniej tak twierdzą media.

Poza tym, że leczył się psychiatrycznie i przez lata znosił znęcanie się nad nim przez równieśników, chętnie czytał irańsko-niemieckie książki i artykuły o strzelaniu do ludzi, a za idola miał Andersa Breivika. Według polityków i mediów głównym motywem, który popchnął go do zbrodni była jednak gra komputerowa, mimo iż morderca w chwili dokonania zamachu miał przy sobie książkę pt. "Dlaczego dzieci zabijają: W umyśle szkolnych zamachowców", ale kto by tam czytał książki...

Niemiecka telewizja ProSieben zaprzestała transmitowania wydarzeń e-sportowych, w tym Counter-Strike: Global Offensive ELeague w następstwie masakry. Nawet zagraniczne media, takie jak BBC przynajmniej wspomniały o Counter-Strike: Source, jako obiekcie zainteresowania terrorysty. Niemiecki Minister Spraw Wewnętrznych stwierdził, że ten wypadek to przykład dewastacyjnego wpływu gier sieciowych na umysły młodych ludzi. w tym czasie szef bawarskiej policji ogłosił, że Counter Strike to gra, w którą gra każdy znany, szalony morderca.

Trudno mi to wszystko zrozumieć, bo sam gram od lat w gry, zwłaszcza sieciowe i zawsze były dla mnie doskonałym narzędziem do odreagowania i wyżycia się, a z drugiej strony jestem zaskoczony tym, że nielubiany nastolatek zdobył glocka i amunicję do niego bez większych przeszkód i nikt o tym nie mówi. Najwyraźniej Niemcy uważają sieciowe strzelanki za większe zagrożenie, niż aktywne siatki handlarzy bronią w tzw. darknecie, czy prześladowania nastoletnich niemców przez rówieśników pochodzenia arabskiego i tureckiego, jak było w tym wypadku.

 Cóż, co kraj to obyczaj.

Zobacz także

63 komentarzy