EA szykuje grę w zbijaka o nazwie Knockout City

Pamiętacie Rocket Arena? Electronic Arts postanowiło wydać niezobowiązującego hero shootera o którym słuch zaginął. Ponoć żyje, jakoś się trzyma, ale cudów nie ma. Pora zatem na drugą próbę, ale tym razem z własną grą i nieco inną tematyką.

Electronic Arts zapowiedziało Knockout City, czyli 3v3 online dodgeball game. Tak, to po prostu gra w zbijaka pod przykrywką arena shootera. Tytuł zadebiutuje w maju i dostępny będzie na Steamie. Co o nim wiemy?

Knockout City nie pozwoli na precyzyjne celowanie. System „strzelania” jest dynamiczny/aktywny (tak go określają twórcy), a przez fakt, że nasza postać będzie w ciągłym ruchu, nie będziemy polegali na dokładności zapewnianej przez myszkę oraz klawiaturę. Rozwiązanie to zostało zaimplementowane również dlatego, że Knockout City wyjdzie również na konsole Xbox, PlayStation oraz Switch i będzie obowiązywał cross-play.

Cóż zatem dostaniemy zamiast dokładnego celowania? W Knockout City trzeba będzie spojrzeć w kierunku w którym znajduje się nasz przeciwnik lub sojusznik. Jeśli posiadacie piłkę w rękach to system sam namierzy cel. My będziemy musieli jedynie „pociągnąć za spust” lub naładujemy energię, aby wykonać mocniejszy rzut. Jeśli przed tym wykonamy jakiś specjalny ruch w postaci obrotu, czy przewrotu (używając Q lub E), wtedy puścimy „podkręconą piłkę” lub rzucimy ją do góry, aby spadła niczym pocisk artylerii. Można również udawać, że się rzuca!

Po co całe to kombinowanie? Jeśli nie oszukacie przeciwnika to kliknie on odpowiedni przycisk i zwyczajnie złapie piłkę (mi to przypomina nieco system walki w For Honor). Wtedy to on może próbować rzucić w nas pociskiem lub przekazać go sojusznikowi, który nas zaatakuje z zaskoczenia.

Knockout City zaoferuje kilka rodzajów piłek ze specjalnymi efektami, a także możliwość samemu przemienienia się w pocisk. W takiej sytuacji, gdy dostaniemy graczem-piłką, automatycznie „umieramy”. Niemniej, gdy złapiemy taki obiekt, wtedy zdany jest on na naszą łaskę.

Sama produkcja oferować ma różne zasady w zależności od trybu gry. W jednym istnieje respawn i walczymy na punkty, w innym do wyeliminowania wszystkich przeciwników bez możliwości wskrzeszenia się. Na ten moment wiemy o istnieniu pięciu zróżnicowanych map.

W jakim modelu biznesowym zadebiutuje Knockout City? Na początku, po premierze, gra dostępna będzie przez ograniczony czas za darmo (Free-to-Play). Po okresie próbnym trzeba będzie zapłacić 20 dolarów, aby móc kontynuować zabawę. W grze dostępne będą przedmioty kosmetyczne do kupienia za realne pieniądze lub odblokowania poprzez zwykłe granie.

Powiem Wam szczerze, że z mojej perspektywy Knockout City nie zapowiada się źle. Mam jednak obawy, czy model Buy-to-Play ma tutaj w ogóle rację bytu i czy deweloperzy nie powinni od początku postawić na pełny Free-to-Play. Po 21 maja przekonamy się, czy moje przewidywania były słuszne.

Zobacz także

4 komentarzy