Fala hejtu po tym, jak PUBG wprowadziło płatnego Event Passa

Pubg

Ciężko jest być fanem PlayerUnknown’s Battlegrounds. Dosłownie co kilka tygodni wybucha jakaś „afera”, która nadszarpuje wizerunek gry. Jak nie cziterzy, to optymalizacja, jak nie optymalizacja, to patche

Obecny dramat dotyczy… płatnego DLC. Tak, tak, PUBG Corporation zdecydowało się wprowadzić do swojej gry „Event Passa” za 35 zł. 

Niby w środku znajdziemy tylko przedmioty kosmetyczne, ale to wystarczyło, żeby rozwścieczyć fanów gry. Według nic PUBG Corp. powinien zająć się naprawą gry, poprawą optymalizacją i walką z oszustami, a nie wprowadzeniem kolejnych płatnych paczek. 

W efekcie ocena PUBG spada z każdym dniem. Od wprowadzenia Event Passa gra jest zalewana negatywnymi recenzjami (31% w ostatnim miesiącu, 51% w ogóle). Masakra. Jeszcze niedawno PlayerUnknown’s Battlegrounds miał ponad 60% pozytywów. Tak się niestety kończy skok na kasę. 

Nie zapominajmy przecież, że PlayerUnknown’s Battlegrounds działa w modelu Buy-To-Play, a nie Free-To-Play. Fortnite może sobie pozwolić na takie zagrywki, ale nawet wtedy jest tam możliwość zakupienia Przepustki Sezonowej za walutę zdobywaną w grze (m.in. za wykonywanie zadań lub nawet regularne logowanie się do Ratowania Świata). 

Czasami się dziwię, dlaczego dział promocji i marketingu w takich firmach pozwala na takie zagrywki? Przecież ludzie tam pracujący nie są głupi. Widzą chyba jakie nastroje panują na świecie w stosunku do mikrotransakcji czy DLC? 

Zobacz także

28 komentarzy