Gracz Fallout 76 przyznał się, że jego postać jest nieśmiertelna

God

O bugach i glitchach Fallout 76 krążą już legendy. Nie spodziewaliśmy się jednak, że jeden z takich błędów spowoduje… nieśmiertelność.  

Tak, tak, nie żartujemy! 

Jeden z graczy przyznał się, że w pewnym momencie jego wirtualna postać otrzymała nieśmiertelność. Od tego momentu nic (dosłownie nic!) nie jest w stanie zabić kierowanego przez niego awatara. Ani potworki, ani inny gracz, ani też radioaktywny spacer. 

Nasz player mógłby oczywiście zachować ten „sekret” dla siebie i wykorzystać do osiągnięcia późniejszych celów, ale zamiast tego przyznał się producentów i poprosił o przywrócenie jego postaci „normalnego” życia. - „Nie chcę psuć PvP przez swoje godmode”. 

Wiemy o jednym przypadku nieśmiertelności, ale raczej nie ma wątpliwości, że takich osób jest kilka, kilkanaście, a może nawet kilkaset. Może nie chcą się przyznać, że zyskali taką „siłę”? A może po prostu boją się, że skończy się to banem? 

A wszystkiemu winna… Bethesda, która wypuściła dziurawy jak sito produkt. Słabe recenzje (na poziomie 40-50%) i opinie fanów tylko to potwierdzają. 

Zobacz także

18 komentarzy