Kolejna afera związana z World of Tanks?

Wargaming world of tanks hd wallpapers

Poniższe informacje dotyczą jedynie amerykańskich serwerów World of Tanks. Nie wiadomo (prawdopodobnie nie, ale kto wie?) czy niżej opisane zmiany dotyczyć będą również Europy. Niemniej warto mieć świadomość co się dzieje. Źródłem informacji jest z kolei The Armored Patrol.

O co chodzi? Serwery NA zmodyfikowały swój regulamin użytkownika (EULA - End User License Agreement). Czasem warto czytać te wszystkie paragrafy, które bezwiednie akceptujemy, bowiem znajdują się w nich prawdziwe kwiatki.

Przykładowo na amerykańskich serwerach pojawił się wpis dotyczący fanowskich stron o Wargaming, czy grach wydawanych przez tą firmę. Akceptując regulamin zgadzamy się na to, że wyżej wymieniony deweloper ma prawo do zarządzania treścią dotyczącą ich produkcji. Jeśli opublikujemy artykuł krytykujący twórców lub ich tytuł, mają oni prawo go ocenzurować lub zdjąć.

Niedostosowanie się do powyższych może doprowadzić do zawieszenia licencji strony, zdjęcia jej oraz zablokowania konta użytkownika. To jednak nie wszystko. Zgadzając się na nowy regulamin gracz przyznaje, że zawartość jego konta (jak i samo konto) NIE należy do niego. Wszystkie zakupy dokonane w sklepiku World of Tanks, każdy post na forum czy stronie gry – całość ta jest własnością Wargaming, nie gracza. Deweloper z kolei może robić z nimi co chce.

Ba, użytkownik nie ma prawa do zarabiania bez pozwolenia na zawartości związanej z produkcjami firmy. Dotyczy to artykułów na stronach, kliknięć reklamowych, czy filmików na YouTube. W efekcie Wargaming otrzymuje pełną kontrolę nad swoją społecznością na serwerach NA.

Z jednej strony powyższe rewelacje nie są niczym nowym, bowiem wiele firm tak robi (kupujesz skiny do postaci, ale fizycznie nie masz do nich żadnego prawa). Z drugiej zaś, pełna kontrola nad treściami w Sieci? Czyżby Wielki Brat (Czołg) patrzył i miał skierować swoją lufę również na Europę?

Zobacz także

12 komentarzy