Path of Exile chyba nie przestraszyło się Diablo 4

Path of exile horz

No to teraz porozmawiajmy o Path of Exile, czyli największym konkurencie serii Diablo, który już od kilku lat zajadle walczy z Blizzardem o serca i portfele hack’n’slashowych graczy. 

Panowie z Grinding Gear Games na pewno z uwagą oglądali BlizzCon i słuchali wszystkich informacji z czwartej części „diabełka”. 

Ale czy zapowiedź Diablo 4 w jakiś sposób wstrząsnęła twórcami PoE? Trudno powiedzieć, aczkolwiek ich po-Blizzconowe reakcje świadczą o tym, że D4 nie zrobiło na nich jakiegoś wielkiego wrażenia. 

Oczywiście, GGG pogratulowało Blizzardowi, a nawet utworzyło na swoim Reddcie specjalny "Diablo 4 megathread", aby fani PoE mogli wyrazić opinie nt. D4.

Grinding Gear Games nie może się jednak doczekać swojego konwentu (ExileCon rusza za dwa tygodnie), aby zaprezentować nam wielkie niespodzianki. W tym wersję 4.0.0, która ma być rewolucją dla Path of Exile i całego gatunku ARPG. 

Mówi się, że PoE 4 (tak go nazywajmy) ulepszy grafikę, animacje, modele postaci, no i ogólny system walki. 

Co w połączeniu np. z kolejnymi aktami, mechanizmami i pomysłami może wystarczyć do pokonania Diablo 4. 

Bo gdyby spojrzeć na to obiektywnie, to obecna wersja Path of Exile oferuje więcej contentu niż to, co pokazał lub obiecał Blizzard w Diablo 4. Owszem nie mamy „otwartego świata”, nie mamy World Bossów i nie mamy tak kultowych antagonistów ja Lilith, ale mamy za to mnóstwo systemów i aktywności. No i mapy PoE są o wiele bardziej rozbudowane niż "end-game" dungeony w D4, które po części są wzorowane właśnie na dziele Nowozelandczyków.  

Czekaliśmy na BlizzCon 2019, ale teraz z jeszcze większymi wypiekami na twarzy powinniśmy wypatrywać ExileCon. 

Jedno jest pewne. W tym epickim pojedynku – Path of Exile 4.0.0 vs Diablo 4 – wygramy my. Gracze. Firmy będą prześcigać się w dostarczeniu nam jak najlepsze produktu. 

Zobacz także

82 komentarzy