"Pierd** się Bluehole" - fani PUBG otwarcie krytykują producentów gry!
Counter Strike: Global Offensive notuje najlepszy okres, a PlayerUnknown’s Battlegrounds najgorszy okres w swojej historii. To już nie jest ten wielki PUBG, w którego (równocześnie) bawiło się nawet 2 miliony osób.
Tylko zobaczcie na wykres aktywnych graczy. Z każdym miesiącem (poza kilkoma „zielonymi” polami) jest coraz gorzej.
Kto jest temu winien? A jak myślicie. Wiadomo, że producent, czyli w tym przypadku PUBG Corporation (czyli część firmy Bluehole). Doszło nawet do tego, że najbardziej plusowanym i komentowanym tematem na subreddicie PUBG-a jest obecnie coś takiego:
„Lata ignorowania bazy graczy przez producentów i oto rezultat… Pierd** się Bluehole. Zniszczyliście świetną grę!”
Ostro, niektórzy powiedzą nawet, że zbyt ostro, ale widocznie w inny sposób nie da się zwrócić uwagi deweloperów Przecież gracze nie odchodzą z PlayerUnknown’s Battlegrounds bez powodu.
Może mają dość olewania? Może mają dość wszechobecnych cziterów? Może mają dość bugów, które pojawiają się po każdej aktualizacji? Może mają dość ciągłych problemów technicznych związanych z optymalizacją, lagami lub zbyt dużym zużyciem CPU?
Lista „grzeszków” PUBG-a jest jednak znacznie dłuższa.
Najgorsze, że większość tych problemów nie jest wcale nowością. Społeczność gry informowała o nich od dawien dawna, ale do tej pory nie doczekała się zdecydowanych kroków.
A potem się dziwić, że ludzie odchodzą na rzecz bardziej grywalnych Battle Royale’ów.