Podróżują od 600 godzin, żeby uratować gracza w Elite Dangerous

Pobrane

Poznajcie gracza o nicku „Deluvian”. To ambitny pilot z Elite Dangerous, który wybrał się w bardzo daleką i bardzo niebezpieczną wyprawę na koniec galaktyki. 

Wyprawa rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku. Przez pierwsze tygodnie wszystko szło zgodnie z planem. Pod koniec listopada „Deluvian” osiągnął swój cel (oddalony wiele lat świetlnych od domu). Problemy rozpoczęły się w drodze powrotnej. Złe obliczenia, pech lub zbytnia pewność siebie spowodowały, że nasz bohater wykorzystał całe paliwo. Został uwięziony w przestrzeni kosmicznej.

Od listopada jego statek dryfuje w kosmosie... 

Z pomocą przyszła jednak organizacja „Fuel Rats” (www.fuelrats.com), która uratowała już wiele duszyczek od zguby. To specjalna gildia grupka weteranów gry, która dostarcza paliwo najbardziej "potrzebującym" pilotom, poświęcając na to swój czas i zapał.  

Akcja ratunkowa wciąż jest w roku. Członkowie „Fuel Rats” są w podróży od 25 dni (600 godzin). Jeśli nie wydarzy się nic dramatycznego, to 23 lutego (w godzinach wieczornych) dotrą do rozbitka, dostarczając mu niezbędnej pomocy. 

Gdy tak się stanie, będziemy świadkami największej akcji ratunkowej w historii Elite Dangeroues, która zakończyła się sukcesem.  

Poniżej znajdziecie stream z całej operacji. Wiele tam jednak nie zobaczycie... Podróżowanie w ED należy do monotonnych czynności. 

Oglądaj użytkownika HIGHWAYWARRIOR na żywo na www.twitch.tv

Zobacz także

17 komentarzy