Pokonał solo najtrudniejszego bossa w Destiny 2. Nikt nie powtórzy tego wyczynu

Tym osiągnięciem żyła cała społeczność Destiny 2. 

Kilka dni temu gracz o nicku „Tazus” wybrał się do rajdu Last Wish, aby pokonać najtrudniejszego bossa w grze – Rivena. Solo!

Udało się… chociaż nie bez kontrowersji, bo oprócz skilla, doświadczenia i szybkiego swapowania ekwipunku „Tazus” skorzystał z buga, który zwiększał jego obrażenia. Bez tego pokonanie „Rivena” nie byłoby możliwe. Mówimy przecież o bossie, który jednym atakiem (musimy ustrzelić odpowiednią parę oczu) potrafi zabić całą drużynę, a co dopiero pojedynczego gracza. 

Jednego możemy być jednak pewni. Nikt nie powtórzy już tego wyczynu. Bungie naprawiło błąd z obrażeniami, więc kolejna taka solowa ekspedycja na pewno skończy się szybką śmiercią.

Zobacz także

4 komentarzy