Prawie nikt nie przyszedł pożegnać Bless. Tak wyglądały ostatnie chwile gry

2019 09 10 135851

Dobra, miejmy to już z głowy. 

Jeśli nie macie akurat niczego do roboty, to zobaczcie, jak wyglądały ostatnie, dosłownie ostatnie, chwile Bless Online na naszym rynku. 

Nie było żadnego eventu. Nie było żadnego marszu żałobnego. Nie było nawet tradycyjnego spotkania w głównych mieście gry i wspominania „starych dobrych czasów”. 

Bless przyszła pożegnać garstka, wróć, garsteczka osób. Według steamowego licznika było to dokładnie… 11 osób. 

Nie ma porównania do innych głośnych zamknięć np. w Marvel Heroes, Warhammer Online, Grand Chase czy nawet ROSE Online. Ta w ostatniej drodze życia towarzyszyły setki, a czasami nawet tysiące osób. 

No cóż, jaka gra, tylu fanów. A że Bless był takim (czyt. cholernie słabym), a nie innym tytułem, to zasłużył na gorzką śmierć. Ciekawe, ile kasy z 60 milionów włożonych w produkcję gry, zwróciło się. 

Zobacz także

17 komentarzy