Prześladują niepełnosprawnego gracza Tibii z 660 lvl...

Fire

Akcja dzieje się na południowoamerykańskim serwerze “Yonabra”, który – jak wszystkie światy SA – jest zdominowany przez Brazylijczyków. Czyli drugą (obok Polski) najliczniejszą nację w Tibii.

Jak każdy serwer Non-PvP, również i “Yonabra” posiada dominando. To sytuacja, kiedy jakaś gildia kontroluje najlepsze miejscówki na serwerze, nie pozwalając nikomu innego – poza członkami własnego klanu – korzystać z takich expowisk.

Kto złamie zakaz, jest zabijany – gdy chodzi o światy PvP – lub prześladowany – gdy chodzi o świat non PvP. Członkowie dominującej gildii chodzą za takim osobnikiem, ksując mu mobki, blokując respy i po prostu utrudniając codzienną zabawę.


Właśnie taki los spotkał “GuerreiroTetra” (668 lvl Elite Knight) – popularnego, aczkolwiek niepełnosprawnego (od szyi w dół) streamera, który złamał zasady i nadział się na dominando. 

Ktoś powie, że sam jest sobie winny (racja), ale w tym przypadku “dominando” przybrało osobisty wymiar. Bo gdy dominująca gildia dowiedziała się o kogo chodzi, zaczęła wykorzystywać niepełnosprawność streamera...

Streamer może poruszać postacią za pomocą wirtualnej klawiatury, ale jest to znacznie gorsze dla jego szyi i powoduje ból, więc zamiast tego używa kliknięć na mapie.

,,, rzucając fire bomby i uniemożliwiając mu poruszanie się zwykłymi “kliknięciami”. “GuerreiroTetra” musiał więc korzystać z niewygodnego dla siebie sposobu, który zmniejsza także jego czas reakcji i powoduje trudności w zabawie. Ostatnie śmierci postaci powstały właśnie w skutek dominando...

No i się zaczęło. Gdy tibijska społeczność dowiedziała się o sprawie (np. TUTAJ), na gildię polało się wiadro pomyj. Ale to nie wszystko. Niektórzy postanowili zgłosić sprawę do brazylijskich organów ścigania (za prześladowanie i dyskryminację osób niepełnosprawnych).

Sprawa dotarła także do CipSoftu, który nie miał jednak jak interweniować, bo gracze – mimo wszystko – nie złamali regulaminu gry. Dominando to część gry i nie można kogoś ukarać za rzucanie czarów pod innego gracza. 

Proszę zrozumieć, że staramy się jak najmniej interweniować w grę. Wierzymy, że kłótnie między graczami powinny być rozwiązywane przez samych graczy, pod warunkiem, że żadna zasada Tibii nie zostanie naruszona.

Jeśli masz problem z innym graczem, spróbuj z nim porozmawiać. Przekonasz się, że pokojowe rozwiązania są możliwe częściej niż myślisz. Jeśli jednak pewien gracz nadal sprawia kłopoty, możesz zwrócić się o pomoc do innych graczy.

Oczywiście zawsze możesz skorzystać z naszych funkcji raportowania w grze i na stronie internetowej, jeśli inny gracz naruszy Zasady Tibii.

Tyle dobrego, że lider dominującej gildii, gdy dowiedział się, co wyprawiają niektórzy jego podopieczni, wywalił te osoby i zapewnił, że poniosą oni konsekwencje.

Bo dominando to jedno, ale celowe wykorzystywanie ograniczeń niepełnosprawnej osoby to zupełnie inna sprawa. Prawda? 

Zobacz także

43 komentarzy