Setki graczy, tysiące widzów. Tak wyglądały ostatnie chwile Maple Story 2

Unnamed horz

Od razu widać, że Maple Story 2 nie był zwykłym MMORPG. 

Jego „wirtualny pogrzeb” okazał się wielkim wydarzeniem. Na serwerach zaobserwowano setki osób, które po raz ostatni – chlip, chlip - chciały się pożegnać ze swoimi znajomymi, ale także z całą grą, przy której spędzili setki, a czasami nawet tysiące godzin. 

Niestety to już wspomnienia. Maple Story 2 wydało ostatnie tchnienie i zniknęło z globalnego rynku. 

Tak wyglądały jego ostatnie chwile: 

Mało prawdopodobne, aby jakiś inny wydawca wykupił  prawa i wypuścił MP2 u siebie. 

Warto jednak wspomnieć, że przy wyłączeniu MP2 byli obecni… pracownicy Nexona (w osobie Game Mastera, Community Managera, Product Managera itd.), który streamowali całą „ceremonię” (gromadząc przy tym ponad 1300 widzów). 

Przy okazji dzielili także swoimi wspomnieniami oraz zdradzali zakulisowe sprawy dotyczące Maple Story 2. 

Trzeba przyznać, że to niecodzienne zachowanie. Rzadko kiedy można zobaczyć, żeby wydawca/producent brał tak aktywny udział w procesie zamknięcie 

Zobacz także

17 komentarzy