Szczęśliwcy sprawdzą Century: Age Of Ashes Plans w przyszłym miesiącu

Ss 7ca0678fbe293aab16b273b1b124e5d7697cea56.1920x1080

Guru pisał Wam o Century: Age Of Ashes Plans w tym miejscu. Zazwyczaj podchodzę z dystansem do gier nad którymi rozpływa się mój redakcyjny kolega. W tym jednak przypadku przyznaję, że i ja jestem zainteresowany tymże tytułem.

Century: Age of Ashes to “free-to-play multiplayer dragon battle game”. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to zwyczajna multiplayerowa „strzelanka” ze smokami w rolach głównych. Niemniej, skoro są SMOKI to mamy osobny gatunek – przecież to nie ulega wątpliwościom! Do rzeczy jednak.

Century: Age of Ashes miało w styczniu swoje zamknięte testy beta dla wybranej garstki osób. W marcu jednak większe grono szczęśliwców będzie mogło sprawdzić, jak wytresować swojego smoka i poprowadzić go do boju. Kolejne testy przewidziano na 12-21 marca i będą różniły się znacząco od poprzednich, Dlaczego?

Deweloperzy dodadzą nowy tryb Skirmish, w ramach którego dwa, trzyosobowe zespoły będą walczyły ze sobą na zasadach „best of 5”. Zastąpi oni tryb Rookie, który dostępny będzie jedynie dla graczy do 10 poziomu. Pojawi się również system MMR, który odpowiadać będzie za dobieranie graczy do meczów i za ustalanie w miarę wyrównanych bitew.

Obecny tryb, Gates of Fire, dostanie dodatkową, czwartą rundę, która uruchomi się w razie remisu. Deweloperzy zapowiedzieli również przebudowanie efektów dźwiękowych, aby potyczka w tym trybie była bardziej epicka.

Dostaniemy również tryb Free Flight, który pozwoli nam po prostu polatać i powalczyć z botami. W ten sposób w prosty sposób poznamy sterowanie w Century: Age of Ashes oraz podstawowe mechaniki, zanim ruszymy do boju.

To z kolei przenosi nas do Early Accessu, który zaplanowany został na kwiecień. Uczestnicy marcowej, zamkniętej bety, zachowają zdobyte punkty doświadczenia, walutę oraz wszystkie odblokowane rzeczy, więc teoretycznie warto brać udział w zabawie.

Przypominam, że samo Century: Age of Ashes będzie grą Free-to-Play z uczciwym Item Shopem, bez Pay-to-Win i z przedmiotami kosmetycznymi. Tak przynajmniej deklarują (jak zwykle zresztą) twórcy. Co z tego wyniknie? Zobaczymy! Zainteresowanych testami zapraszam tutaj.

Zobacz także

3 komentarzy