TOP1 Europy w Valorant zbanowany za czitowanie

Vala

W tym miejscu powinniśmy pochwalić Riot Games za konsekwencję i za to, że nie ma dla nich tzw. “świętych krów”. Czitowałeś? Zostajesz zbanowany, niezależnie, czy jesteś jakimś randomem czy – jak w tym przypadku – topowym graczem Europy.

Problem polega na tym, że ban dla Yasin “Nisay” Gök niesie za sobą sporo pytań i jeszcze więcej wątpliwości.

Po pierwsze, “Nisay” to profesjonalny turecki gracz, który do momentu bana zajmował pierwsze miejsce w europejskim rankingu graczy (771 Rating, 75 winów). Grał na turniejach i zarabiał pieniądze w zespole Besiktas Esports.

Czy tak popularna persona rzeczywiście korzystałaby z pomocy hacków, jeśli wiadomo, że generuje o wiele większe zainteresowani niż inne osoby? Sami sobie odpowiedzcie. 

Po drugie, Yasin “Nisay” Gök absolutnie nie przyznaje się do winy, domagając się od twórców Valorant twardych dowodów na jego przewinienie. Riot Games odmawia…

Po trzecie, Riot Games zbanowano go tylko na 12 miesięcy i tylko z oficjalnych meczów Valoranta. No to czegoś tu nie rozumiemy? Jeśli czitował, to czy nie powinien otrzymać perma?

Po czwarte, po tym jak wypłynęła informacja o oszustwie, najpierw obniżono “Nisayowi” rangę z Radiant do Immortal, potem wykluczono z rozgrywek na rok, a dopiero na końcu – po presji społeczności – zbanowano konto.

Coś tutaj śmierdzi… Czy w przypadku tak głośnej sprawy, Riot Games nie powinno zależeć na wyjaśnieniu sytuacji i przedstawieniu niezbitych dowodów? 

Zobacz także

17 komentarzy

Wyszukiwarka

Forum dyskusyjne

Najnowsze video

Dodaj nas

Ankieta

Wybierz jedno:

Wyniki

Obrazek dnia

Dom

Kalendarz