TOP30 MMORPG'ów "zaginionych w akcji", czyli takich, po których słuch zaginął (część 1)

Desktop7

Ile razy zdarzyło się, że zapowiedzieli jakiegoś MMORPG’a, pokazali screeny, trailer, uruchomili oficjalną stronę, obiecali szybką premierą, albo w najgorszych wypadku – anglojęzyczną wersją, a później… polecieli w kulki, nie dając znaku życia przez kilka następnych lat? Zbyt wiele.

Dlatego przygotowałem 30 tytułów MMORPG (bez rankingu, tylko umieszczonych w losowych miejscach) tzw. Zaginionych w Akcji, które miały się pojawić, a się nie pojawiły i tak naprawdę nie wiemy, co się z nimi dzieje.

Listę podzieliłem na trzy części: dzisiaj zobaczycie 10 z nich, za tydzień kolejne dziesięć, za 2 tygodnie kolejne. Jedziemy!

 

 

Project Theralon

Ostatni znak życia: wrzesień 2012

Firma Infernum Games (Panowie od Dragon’s Prophet, Brick Force i Hazard Ops) przywieźli go na gamescoma w 2012 roku, pokazali zachęcający gameplay, obiecali sandboxa z lataniem na grzbietach smoków, uruchomili stronę, narobili nam smaków… i dupa. Od tamtej pory miną zaraz 3 lata i my nadal stoimy w tamtym punkcie. Nie wiemy, czy nasi zachodni sąsiędzi chcą ją w ogóle kiedyś wydać, czy jednak Project Theralon został skasowany i istnieje jedynie na papierze. To jest właśnie najgorsze, bo nie wiemy, czy jest jeszcze jakaś szansa…

 

Venus Rising

Ostatni znak życia: wakacje 2014

Zrobili sobie reklamę na pierwszym, erotycznym, zajeżdżającym porno MMORPG’iem, w którym mogliśmy kopulować z innymi graczami, a nasz skillbar w takich sytuacjach zamiast umiejętności pokazywał… pozycje seksualne, nabrali na to masę osób, wzięli kasę za wstęp do Alpha Testów, zrobili parodniowe testy, w których nie umieścili „seksualnych” elementów i poszli w cholerę. Nie mamy żadnych informacji z obozu Venus Rising – czyżby zdali sobie sprawę, że poza cyckami i orgiami nie mają czego zaoferować? A może projekt już upadł i nie chcą się przyznać?

 

Darkness and Light

Ostatni znak życia: początek 2013

To miał być lub ma być (trudno powiedzieć, bo informacji brak) pierwszy MMO cRPG w historii z niespotykanym dotąd rozmachem. Pewnie pamiętacie moje newsy o nim? Jeden megaserwer, setki kilometrów open world, kampanie polityczne, epickie wojny, podatki, totalny freedom -  mogliśmy zostać sklepikarzem, handlarzem, łowcą smoków, bandytą. W 2011 roku pokazano parę screenów i niewyraźny trailer, w 2013 r. ujawniono wydawcę (Snail Games), ale od tamtej pory nic o Darkness and Light/Dark and Light nie wiadomo. Szkoda.

 

Game of Thrones: Seven Kingdoms

Ostatni znak życia: grudzień 2012

Bigpoint miał nim zmienić swój stosunek do gier MMO, ale chyba szybko zdali sobie sprawę, że fani nie wybaczyliby im, gdyby spieprzyli (a tak by pewnie było) takie uniwersum jak Gra o Tron. Obstawiam, że się wstydzą i dlatego od 2.5 roku nie wspomnieli nawet słowem o Game of Thrones: Seven Kingdoms, choć na ich stronie nadal widnieje tam napis „Coming Soon”.

 

Core Blaze

Ostatni znak życia: jesień 2012

Miał wyjść w 2011, w 2012, w 2013 i nadal go nie ma. Może i dobrze, bo parę lat temu non-target, ówczesna grafika robiły super wrażenie, a teraz – teraz Core Blaze wygląda na przeciętniaka, których pełno dookoła. Ale jak w wielu przypadkach, również i tutaj nie wiemy, co się z nim dokładnie dzieje. Może już dawno padł, a Szanowni Panowie z Gamanii nie „zdążyli” nas poinformować. 

 

Enidust

Ostatni znak życia: jesień 2014

Polski MMORPG, którego naobiecywał tyle rzeczy, tyle rewolucji, że WoW, GW2, TSW, Aion, L2, Tibia i 100+ innych tytułów wymiekąją przy nim (ekspedycje, polityka, sandbox, realizm, trenowanie postaci, super ekonomia, questy wpływające na świat gry i naszą postać). Szkoda tylko, że przez 2 lata pokazali 2 screeny i parę soundtracków, poza tym od jesieni 2014 nie mieliśmy żadnej, konkretnej wiadomości z ich obozu. Nadal bazujemy na słowach, a to jak wiemy marna gwarancja.

 

Allegra

Ostatni znak życia: 2014

Ten MMORPG kupił nas świetnym klimatem. Nie orientalnym, nie cukierkowym, nie średniowiecznym, tylko iście słowiańskich z lekką domieszką fantasy. Można było się zachwycać nad świetną stylistyką, niestety od prawie roku nie słuchać co u Allegry. Ich strona nadal działa, więc projekt chyba nie upadła. Chyba…

 

Sura online

Ostatni znak życia: 2012

Hack’n’slashowa dungeonówka w ultra, ultra mrocznym stylu i to jeszcze z ciekawymi, oryginalnymi postaciami (Panie z biczem, Pani z kosą, człowiek-tygrys itd.), która miała u nas wyjść wkrótce po zapowiedzi w 2011 roku. Jak pewnie się domyślacie – nie wyszła, a my nie wiemy, czy kiedykolwiek do nas dotrze. Szkoda by przecież było, aby taki MMORPG, taki potencjał się zmarnował.

 

Tiara Concerto Online

Ostatni znak życia: 2013

Z pozoru zwykły, cukierowy produkt, który miał jednak kluczową zaletę. Miał być „first music-MMORPG game”, w których granie na intrumentach i bicie rytmów służyło nam do walki, ale także eksploracji i odblokowywania pewnych elementów. Zapowiadało się fajnie, świeżo, inaczej, ale znowu skończyło się na obietnicach, choć w Azji Tiara Concerto Online gdzieś się znajduje.

 

Duke of Mount Deer Online

Ostatni znak życia: 2012

Wiecie, że ten MMORPG kosztował… 80 milionów dolarów i parę lat temu ruszył nawet z chińską Open Betą? Przynajmniej z tego powodu wypadałoby zrobić anglojęzyczną wersję, aby także ludzie z EU/USA skosztowali cukierkowego, otwartego świata z ilością contentu, którego można porównać chyba tylko do obecnego WoW’a. 

 

 

Zobacz także

15 komentarzy