Wywiad z najlepszym Polakiem w Tibii, który stał się dzisiaj TOP1 całej gry!

2019 06 29 135654

Przedstaw się. Jak masz na imię, ile masz lat, skąd pochodzisz? 

Na imię mam Robert, lat 26, jestem z Polski, województwo śląskie. 

Długo w tibijskim świecie? Kiedy zacząłeś grać? 

Z grą zapoznałem się w wieku 10 lat (podstawówka). Koledzy z klasy niedługo później pokazali grę, i przygoda zaczęła się w kawiarence internetowej jako typowy laik.

Nie jesteś jednym z tych "topowych" graczy, którzy kupili gotową postać na wysokim levelu? 

Ja ze swoją postacią nie rozstaje się od lat.

A z tego, co wiesz, jak wiele osób z absolutnego TOP-u zmienia lub zmieniło właścicieli? 

Szczerze mówiąc, niemal każdy (ponad 90%) "topowych" graczy albo kupili swoje postacie na jakimś poziomie, lub je sprzedawali/odkupowali z różnych przyczyn... dobry zarobek, zmiana profesji, chęć posiadania silnej postaci. 

Tobie nikt nie proponował sprzedaży postaci? Pytamy dlatego, że "Dev onica", z którym rozmawialiśmy dwa lata temu, twierdził, że za jego awatara dawano kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Kupców było kilku/nastu, proponowali solidne pieniądze, kwoty rzędu ponad 10.000 euro, nigdy jednak nie zdecydowałem się na sprzedaż, bo pieniądze mi nie są mi do szczęścia potrzebne. Gram ze swoją kobietą.

No właśnie. Nie uciekniemy od tego pytania. Kim naprawdę jest "Goraca", z którą jesteś w wirtualnym tibijskim małżeństwie. Przez ostatnie miesiące narosły wokół tego różne spekulacje. Wyjaśnijmy je raz na zawsze

(Prawdziwa) narzeczona. Aktualnie czyta sobie Twoje pytania:)

Expicie razem? 

Niemal zawsze razem. 

Ile godzin dziennie? 

Nie liczę. Dziennie staramy się jednak spalić, chociaż tzw. green staminę (dwie godziny bonusu, podczas którego dostaje się 50% więcej expa).

Masz jakiś plan/grafik na każdy dzień czy może expujesz tyle, ile wlezie? 

Nie. Tak naprawdę, jak gramy więcej to tylko ze względu na to, że mamy o wiele więcej czasu lub odbywa się event typu double exp weekend. 

Pracujesz w realu? Czy twoim zarobkiem jest sprzedaż tibijskiego golda lub donacje na streamie?

Nie zarabiam z grania, aktualnie boost'owanie chara i jednoczesny zarobek jest raczej niemożliwy - nawet na tym levelu. Tibia to teraz trochę P2W.  Wiadomo, gram na tyle, żeby spokojnie kupwoać za gold xp boosty oraz preye (jeszcze dodatkowe boosty lub zwiększony dmg). Nie przekłada się to jednak na zarobek. 

Za kilka dni przegonisz "Kharseka" i staniesz się pierwszym Polakiem od czasów Maurolkita (2012 rok), który zdobędzie TOP1 dla naszego kraju. Podekscytowany? 

UPDATE: rozmowa odbyła się we wtorek wieczorem. Dziś już wiadomo, że "Bobeek" przegonił Brazylijczyka!

Niespecjalnie. Gram regularnie, samo wpadło.

Co potem? Masz jakieś plany? Wyznaczyłeś sobie jakieś granice? 

Planów brak. Gra jest bardzo repetytywna. Aktualnie jedyne co mnie trzyma to moja ukochana gildia, którą prowadzę. 

Naprawdę tylko "ekipa" trzyma Cię przy grze? Wybacz, ale nie wierzę. Tyle godzin, tyle wyrzeczeń... dla społeczności?

Mam zgraną ekipę - i to jest fajne. Motywuje mnie do levelowania to, że gdy pewnego dnia jakiś troll uweźmie się na mojego kolegę, będę mógł go trollować wtórnie. Tibia to gra bardzo toksyczna. 

Naprawdę jest ich tylu - trolli? Czasy "dzieci neostrady" w Tibii chyba minęły, prawda? Obecna społeczność to raczej dorośli ludzie. 

Nic nie minęło. Trolli i toxiców jest masa. Ja się do nich zaliczam. 

Ale gdybyś miał porównać społeczność gry 5-10 lat temu do teraz. Zmieniło się na plus czy minus?

Nie ma botów, więc na plus. Trudniej zarobić na grze, więc też na plus. Tzn. są resztki botów, typu kasyno, albo prymitywne makro, które bije trolle... ale wszystkie te rzeczy raczej ucieszą nowicjuszy

Powiedziałeś, że TOP1 "niespecjalnie" cię rusza. Nie masz świadomości, że wchodzisz do nowożytnej historii gry, stając na szczycie jednej z najbardziej kultowych gier MMORPG?

Wyczyn jak wyczyn, ja tej gry szczerze nikomu nie polecam. A kto niby będzie pamiętać o jakimś "nerdzie", który po prostu regularnie grał? Tym bardziej że Tibia 2019 to boosty i preye (P2W). Nie rusza mnie to, i tak jak mówiłem, mam level po to, aby chronić gildię przed trollami. Trollując samemu:) Tylko to mnie mobilizuje do jakiejkolwiek aktywności. Nie ma gildii/ekipy = nie loguję nawet do gry.

Jesteś bardzo krytyczny wobec gry i swojego wyczynu:). Przejdźmy jednak dalej. 

Tibia prawie ogóle nie oferuje end-game'owego content dla takich osób jak Ty. Nie czujesz znużenia i schematyczności?

No właśnie czuję, ale content, który Tibia oferuje to również interakcja z ludźmi. 

Czy podoba Ci się strona, w którą podąża Tibia? Jesteś zadowolony z działań CipSoftu? 

Póki co, ostatni update (tzw. biblioteka), nowe sety nawet mi się podobał. Ale Tibia ma mnóstwo niedopracowań. Nie podoba mi się to, że nie następuje modernizacja starszych ekwipunków, kompletne ignorowanie nierówności profesji, tworzenie itemów, które są nieprawidłowo zbalansowane. Naprawdę można by napisać chyba książkę o tym, co z tą grą jest nie tak.

A czy CipSoft radzi się tych najlepszych graczy w sprawie aktualizacji lub zmian w grze? 

Cipsoft nie wiadomo kogo się słucha. Ostatni wymysł (tzw. golden outfit) to wymysł bottera, który nie miał co robić z pieniędzmi. Pewnie nawet oni sami o tym nie wiedzą, że wymyśliła to taka osoba. Rzadko kiedy Cipsoft posłuchał się w jakiejkolwiek sprawie, chyba że naprawdę coś wymykało się spod kontroli lub było za dobre (a dla nich za dobre to chyba z 50x lepsze) i to "znerfili". 

Boty. Czy na dobre zniknęły z gry? Czy według Twoich informacji wśród high-levelowców są jacyś oszuści, którzy wciąż nie zostali złapani?

Boty nie zniknęły na dobre, ale znów są bardzo prymitywne, więc to nie taki duży problem, jak kiedyś. Ale auto-loot, jakieś mini makra są nadal modne. A jeśli się odnosisz do tradingu-sharingu, to... powinni usunąć chyba prawie całą Tibijską topkę xDD

Powiedziałeś "tej gry szczerze nikomu nie polecam". Naprawdę? Odradzasz zabawę w Tibii nowym osobom?

Polecam OTS'y. Dla początkującego/gracza ogarniętego nostalgią OTS (Open Tibia Server - odpowiednik prywatnych serwerów) sprawdzą się najlepiej. Ale dla kogoś, kto marzy o byciu "level 100" czy tam 500, trzeba liczyć się z toksycznością i trollami. A żeby takowych uniknąć na wszelaki sposób trzeba już być głębiej w temacie. W sensie "level 100" to jeszcze nic, ale dawne 100 to teraz 500 itd. Do zabawy na chwilę, sekcja OTS'ów wydaje się ciekawsza...

Ale patrząc na wykresy popularności, Global Tibia trzyma się nieźle. Przez ostatnie miesiące mieliśmy najwięcej graczy od dawien dawna. Czy to z powodu postępującej casualizacji?

Mniej botterów, mniejszy poziom trudności gry pewnie robi swoje. 

Nie brakuje Ci dawnej hardkorowości? Teraz większość graczy wybiera serwery non-PvP, obawiając się walki, huntów i PK, które dawniej były wisienką na torcie.

Ja lubię PvP, ale nie z Tibii 2019. Nie będę grał na systemie pełnym bugów, dziwnych rozwiązań, które miały osłabić power abusing ,a tylko go umocniły. Grałem na prostym PvP bez fragów - i to było zajebiste. A jak mam wybierać między karłowatym PvP a jego brakiem, to już wybrałem. 

Nie uważasz, że Tibia ma obecnie za dużo serwerów? Niektóre światy mają po 500+ osób online, a inne po 50-100 online. Najlepszy byłby totalny merge. Ale CipSoft mimo wszystko otwiera kolejne...

Bo się im opłaca. Naiwniaki pompują Tibia coiny, aby być Numer 1. Boost, prey, euro. $$$$. A "totalny" merge się nigdy nie uda, Cipsoft nie jest taki głupi i o tym wie. Ludzie z niektórych światów nienawidzą się nawzajem. Jeden drugiemu wbił na spawn, ukradł czapkę. Ludzie weszliby sobie do gardeł nawzajem. Wrzuć 4 serwery w jeden, a wszyscy się nienawidzą? Recepta na destrukcję. 

Tylko, że na serwerach PvP byłby to pokaz siły (wygrywa silniejsza postać)... A na serwerach non-PvP, sam wiesz, mamy dominando, gdzie jedna gildia trzęsie całym światem. 

Na serwerach PvP już teraz jest wojna noob charów i wygrywa wcale nie silniejsza postać, tylko taka, która ma więcej czasu. Której nie szkoda poświęcić 16 godzin dziennie na doprowadzenie pewnej osoby do transferu postaci, zaprzestania gry albo nawet jej sprzedaży. Brzmi jak "fun"? No nie wiem. Dlatego właśnie wspominałem o OTS'ach. PvP tam jest po prostu proste, klarowne, no i kogo obchodzi kto wygra lub przegra? Bijesz się for fun. 

Tibia od początku jest zdominowana przez kilka nacji (Brazylia, Polska, Szwecja, Meksyk itd.). Dlaczego CipSoft nie walczy albo nie chce walczyć o innych graczy z innych rynków? Siedzą wygodnie... i mają to w czterech literach?

Każdy "BR" ma swój serwer, jest dajmy ich na to 20-tu, razem zabijają najlepsze bossy i zgarniają hajsik, kiedy szary zjadacz chleba może tylko o tym pomarzyć. Zbuntuj się, to nie pograsz na większości światów PvP. Chcesz rządzić? Poświęć więcej czasu, zorganizuj dużą ekipę, wygoń ich ze świata i go przejmij. Narzuć swoje zasady (lżejsze, żeby nie złączyli serwera z powodu braku populacji). Nie chcesz się w to bawić? Wybierz Non PVP a najlepiej te, gdzie gra najwięcej graczy.

Tibia to po prostu taki sandbox. Robisz co chcesz, ale nie płacz, że zabierają Ci zabawki. Wtedy pograj sobie w Minecrafta.

 

 

Fajnie się gada, ale musimy zmierzać do końca. Trzy rzeczy, które wyrzuciłbyś z obecnej wersji gry?

Wystarczy jedna. Pracowników CipSoftu, którzy grają w grę. Mam wrażenie, że Ci, co tam pracują nigdy nie wbili 50 levela...I to oni robią potem content dla nas wszystkich... żenada!

Ostro. A co byś dodał? 

Hmm, niech naprawią profesje np. uzupełnią pulę czarów Sorcerera, usuną potiony dla 130 levela, które dają absurdalną ilość many lub zwiększą wymagany poziom do ich używania, bo na obecny moment gra staje sie tak dziecinnie prosta, że aż szkoda patrzeć... szczególnie na PvP.

Dzięki za poświęcony czas. Jeśli chcesz, możesz kogoś pozdrowić, jeśli chcesz. 

Fanów, hejterów i czytelników MMORPG.org.pl. 

 

Rozmawiał "guru". 

Zobacz także

39 komentarzy