Zapomniane i niemedialne MMO: Defiance

Defiance

„Zapomniane i niemedialne MMO” to cotygodniowy cykl, w którym prezentujemy niszowe i mało popularne gry.

Po piorunującym początku i wielkich aspiracjach Defiance zostały już tylko wspomnienia. Już mało kto pamięta, że razem z premierą tego MMO startował serial o tym samym tytule. Obie produkcje miały się uzupełniać i zarabiać na siebie pieniądze. 

No i przez jakiś czas rzeczywiście tak było. Serial doczekał się nawet drugiego sezonu, Defiance wprowadzał update za update’em… i klops. Nagle wszystko się skończyło. Serial został anulowany, zaczęło też brakować graczy, więc Trion Worlds zdecydował się na transformację Free2Play. No i tak naprawdę był to ostatni „jasny” punkt w historii gry. 

Od tamtego momentu gra jest pogrążona w marazmie. Oczywiście, nowości pojawiają się cały czas, ale są to zazwyczaj promocje lub nowe przedmioty ze sklepiku. Próżno szukać jakiej aktualizacji wzbogacającej content. Nadal jest to ta sama gra, co w 2016 i 2015 roku. 

Mimo wszystko warto zagrać w Defiance. Po zamknięciu FireFalla zostało już niewiele MMORPG z shooterowym systemem walki. Pomimo kilku wspomnianych wcześniej minusów nadal jest to bardzo ciekawa produkcja. Ludzie do gry też się znajdą. Nie będą to jakieś tłumy, ale powinno wystraczyć do znalezienia w miarę aktywnej gildii. Nie ma mowy o zamknięciu serwerów. Trion World sam przyznał, że "populacja jest zdrowa". 

Zagracie TUTAJ

Zobacz także

4 komentarzy