CM STORM XORNET II

06.04.2017

Cena od 119 PLN (wyświetl oferty)

CM Storm przeżywa u nas debiut wraz z gryzoniem, którego otrzymaliśmy do testów. Jest to druga już edycja całkiem nieźle przyjętej myszki o nazwie Xornet. Jak wypadła w testach i czego spodziewać się po tym niewielkim urządzeniu? Zapraszam na dalszą część! 

Opakowanie:

Czarne, matowe, niewielkie pudełko, w którym ukryto gryzonia zawiera przede wszystkim zdjęcie myszki i kilka mniej lub bardziej interesujących informacji. Zakres dpi, podstawowe funkcje oprogramowania czy wielobarwne podświetlenie. Oprócz tego uświadczymy srebrnych akcentów nadających charakteru. Wewnątrz brakuje jednak sporo, bowiem poza myszką i papierologią nie uświadczymy tam niczego więcej. Brakuje dodatkowych ślizgaczy czy pokrowca, który idealnie nadawałby się do transportowania niewielkiej myszki. Szkoda, bowiem nadałoby to Xornetowi więcej mobilnego charakteru

Wygląd: 

Xornet II po wyjęciu prezentuje się interesująco. Skondensowana, obła bryła wygląda bardzo dobrze. Całość wykonano z czarnego, niezłej, jakości plastiku o matowej fakturze idealnie opiera się tłustym śladom. Dodatkowo na przyciskach głównych elementy pokryto gumo podobną farbą, która sprawia, że chwyt jest dużo pewniejszy. Zauważyć da się również szerokie podpórki pod palec serdeczny i kciuk, które opatrzono w gumowe akcenty. Przezroczysta guma pokrywa również rolkę, która jest jedynym elementem podświetlanym w milionach barw. Oryginalne logo Cooler Master skryto natomiast na tylnej części myszki w formie plastikowego, błyszczącego fragmentu. Można, zatem uznać, że stylistycznie nie jest to pomyłka a raczej przemyślana, fajnie zaprojektowana elektronika. 

Użytkowanie: 

W tej części odrobinę ponarzekam. Niestety Xornet II to produkt przeznaczony do konkretnej grupy odbiorców. Co za tym idzie, jeśli jesteście użytkownikami chwytu palm to nie warto się ową myszką interesować. Jej krępa konstrukcja sprawia, że nadaje się ona przede wszystkim do chwytu claw i ewentualnie fingertip. W innym wypadku zmęczycie dłoń i będziecie grymasić z powodu braku podparcia pod całą rękę. Niestety sam borykałem się z owym problemem i zmuszony byłem do agresywnego chwytania myszki. Wówczas oparcie było solidne a ruch bardzo dynamiczny i wygodnie korzystałem z wszelkich dodatkowych przycisków. Mowa o dwóch usytuowanych pod kciukiem prawej ręki oraz dwóch związanych ze zmianą dpi. Jeśli gracie w shootery z pewnością docenicie ich obecność o ile oczywiście stronicie od chwytu palm. Za płynny ruch myszki odpowiadają natomiast dwa potężne ślizgacze zajmujące niemal połowę spodniej powierzchni. Pozwala to w pełni wykorzystać, co prawda niewielki, ale wciąż istotny zakres DPI. 

Testy:

Xornet wypadł podczas katowania oprogramowaniem zupełnie w porządku. Wartość odświeżania na poziomie 1000 Hz była w pełni osiągalna. Dokładności również nie można zarzucić zbyt wiele. Problematyczna okazała się gładkość, ponieważ przy szybszych ruchach okręgi ewidentnie zawierały schodkowe krawędzie. Za wszystko odpowiada obecny w produkcje sensor PIXART PMW 3320DB, który posiada zakres dpi od 250 do tylko 3500 dpi. Bierzcie to pod uwagę, szczególnie, jeśli posiadacie więcej monitorów. Wówczas 3500 dpi to niewiele, szczególnie dla osób lubiących pędzący kursor. 

Oprogramowanie: 

Sterownik, który otrzymujemy do myszki oczywiście musimy pobrać bezpośrednio ze strony producenta. Jest on dość sterylny, czysty a co za tym idzie bardzo czytelny. Dzięki temu bez problemu zmienicie konkretne wartości tak jak odświeżanie od 125 do 1000 Hz, wartość DPI czy podświetlanie. Nie zabraknie też przypisywania przycisków oraz makr, co przyda się szczególnie w grach. 

Podsumowanie:

Xornet II to dobra mysz, ale jak mówiłem wcześniej tylko dla konkretnej grupy odbiorców. Miłośnicy chwytu claw bez problemu wykorzystają potencjał drzemiący w owym gryzoniu o ile nie przeszkadza im brak oplotu na kablu, brudzące się gumowe wstawki po bokach i ubogie wyposażenie zestawu. Nie mniej jednak należy powiedzieć, że jest to myszka kosztująca ok 100 zł, co rekompensuje pewne wady i sprawia, że zdecydowanie stosunek ceny, do jakości jest niezły. 

Myszka: 

+ Dobra, jakość wykonania

+ Niezły sensor

+ Stosunek ceny, do jakości

+ Ogromne ślizgacze

- Tylko dla osób chwytających pazurami

- Gumki po bokach szybko się brudzą

- Cienki kabel bez oplotu

 

0 komentarzy