10 powodów, dla których warto będzie zagrać w WildStar'a Free2Play

Cgsnb94

Tym rankingiem postaram się przekonać nieprzekonanych do zagrania w WildStar pod koniec miesiąca. Bo właśnie wtedy (29 września) startuje darmowa wersja gry, a byłoby szkoda, gdyby was tam zabrakło.

Poniżej znajdziecie 10 (subiektywnych i wybranych przeze mnie) powodów, dla których warto będzie pobrać i zagrać w WildStar’a. Jedziemy!

 

10. Bo ma unikalną grafikę

No bo wymieńcie mi drugiego MMORPG’a z podobną grafiką? Prawda, że nic nie przychodzi do głowy… Nie jest to ani cukierkowa, ani mangowa, ani „oczojebna”, ani nazbyt infantylna oprawa, która wskazywałaby, że mówimy o „grze dla dzieciaków” lub kilkunastoletnich dziewczynek. Ludzie z Carbine Studios mieli pomysł na i to im się udało, bo mówimy o uniwersalnym wyglądzie WildStara, który powinien się podobać, albo przynajmniej być akceptowany przez większość rodzajów graczy.

 

9. Bo ma addony

Niewiele jest MMORPG’ów, które posiadają addony, więc jest to tym większy plus dla WildStar’a. Pozwalają one dostosować wygląd UI do własnych upodobań, a ponadto oferują gammę przydatnych funkcji, które pomagają przy rajdach, PvP, dungeonach, a nawet zwykłym PvE: od ilości zadanego dmg, czytelniejszego quest-loga, po timer skilli czy przydatne ikonki.

Fani WoW’a docenią obecność addonów w WildStar. Ale nie tylko oni.  

 

8. Bo ma poczucie humoru i lekki klimat

Nie ma tu mrocznego, udawanego klimatu. Nie ma tutaj fabuły rodem z dark fantasy, która kręci się wokół bla bla bla „jesteś jedyny, nadchodzą mroczne siły i uratuj królową”. Wszystko jest w zamian podane… z przymrużeniem oka i sporą, naprawdę spoooorą dawką humoru: grotestkowe postacie, pełne ironii dialogi w questach, nieograniczone żadnymi granicami wyobraźni wyglądy potworów w postaci np. przerośniętych gadających marchewek, a do tego powywijana architektura miast/wiosek i dziwne krajobrazy.

To wszystko przekłada się na lekki klimat, który sprawia, że całość gry staje się bardzo przyjemna. Przynajmniej ja tak się czułem. 

 

7. Bo trzeba się trochę namęczyć zanim osiagniemy lvl cap

WildStar nie należy do tych gier, w których level cap osiąga się w 7 godzin i omija większość contentu.

Oczywiście możecie przyrushować i zmieścić się w kilkunastu godzinach, ale to raczej domena bardziej doświadczonych graczy, którzy mają za sobą już parę high-lvlowych postaci. Typowi laicy, którzy przy premierze Free2Play będą grali w WildStar’a dopiero pierwszy razy, muszą się przygotować na sporo godzin (20-50h) grindowania, quest-grindowania, wędrówek między NPC’kami  odwiedzania dungeonów. To dobrze, bo musicie dokładnie poznać mechaznimy rozgrywki – inaczej polegniecie na PvP.

 

6. Bo ma bardzo trudne dungeony i mega wymagające rajdy

Grałem w praktycznie każdego, klientowego MMORPG’a od 2006 roku i mogę z czystym sumieniem (podpartym sporym doświadczeniem) rzecz, że WildStar posiada jedne z trudniejszych dungeonów i najtrudniejszych rajdów, z jakimi się spotkałem. Potrzeba zgranej ekipy, świetnego tankera, jeszcze lepszego Healera, odpowiedniego przygotowania, poznania kombosów bossów, aby poradzić sobie z mega wymagającymi potworami. Raj dla hardkorowców. 

To nie przypadek, że na wszelakich forach poziom trudności WildStar jest szeroko komentowany. Baa, sporo osób zrezygnowało właśnie przez ten element – nie mogli sobie poradzić w instancjach/rajdach.

 

5. Bo ma świetny system walki

System walki w WildStar to tzw. freeform targeting system, którego najłatwiej zobrazować tym, co widzimy np. w SMITE. Taki non-target połączony z pół-targetem, przez co wszystko jest mega dynamiczne, a nasza postać rzeczywiście żyje w czasie walki: wykonuje uniki, dashuje, skoki w bok (bez skojarzeń), double-jumpy, sprintuje i musi wycelowywać w przeciwnika swoje czary. Nie jest to bierne stanie, wciskanie 1-2-3-4-5-6 i patrzenie, jak przeciwnikowi ubywa życie. Trzeba umieć reagować na zagrożenie i naprawdę mieć szybkie palce. 

 

4. Bo ma klasyczny rozwój postaci ze „Świętą Trójcą” klas

Nigdy bym się nie spodziewał, że będę to wymienial jako plus, bo dawniej „Święta Trójca” klas (DPS, Tank, Heal) i klasyczny rozwój postaci był standardem. Niestety coraz więcej twórców zrezygnowało z tego elementu na rzecz samych DPS’ów i swobodnego budowania bohatera. Na szczęście WildStar taki nie jest. Jest DPS, jest Tanker, jest Healer – jeden bez drugiego, a drugi bez trzeciego nie może istnieć. Nie wysolujecie dunga bez pomocy innych, nie zrobicie rajda bez Healera/Medyka itp. Nie wiem jak wy, ale dla mnie to podstawa udanej gry:)

 

3. Bo dzięki Free2Play gra wreszcie odżyje

Tak mogło być od początku, ale kochany NCSoft i Carbine Studios zdecydowały, że najpierw zdecydują się na Pay-To-Play. Od razu było wiadomo, że to zły pomysł, a mała populacja tylko to potwierdzały. Dlatego F2P będzie wybawieniem, ale też nowym początkiem dla WildStar’a. Setki tysięcy, może nawet miliony nowych graczy, zaludnione miasta, brak czekania na osoby do dunga, pełne-aktywne gildie, „żyjący” czat – takie obrazki zobaczycie po 29 września.

 

2. Bo jest to coś świeżego

Oczywiście, można zarzucić WildStar’owi, że rozgrywka w jakimś stopniu przypomina WoW’a, ale cała reszta: od grafiki, klimatu, muzyki, klas postaci, walki, mechaniki to istny powiew świeżości na zatęchłym i powtarzalnym gatunku MMORPG. Zawsze narzekamy, że dostajemy te same gry tylko zapakowane inaczej, dlatego tym bardziej docenicie inność WS.

Gwarantuję, że po Metinach, Tibiach, Guild Warsach, TERAch w WildStar spotkacie rzeczy, których nigdy nie skosztowaliście.

 

1. Bo jest to jeden z najlepszych MMORPG’ów ostatnich 3 lat

Sięgnijcie pamięcią wstecz i wymieńcie mi od 2012 roku lepsze, albo przynajmniej porównywalne jakościowo MMORPG’i? TERA Online? Okej. Elder Scrolls Online? Będzie. Guild Wars 2? Ujdzie. ArcheAge? Od biedy. FFXIV? Wiadomo. TSW? Niewątpliwie. A oprócz tego? Posucha, dlatego sami przyznacie, że mówimy o jednym z najlepszych tytułów ostatnich lat, a na pewno jednym z dwóch najlepszych, jeśli chodzi o gry wydane w 2014 roku (sam umieściłem go na pierwszym miejscu w TOP’kach za ostatni rok).

Do czasu Black Desert, Blade & Soul, Tree of Savior, Bless nie będzie lepszych tytułów niż oferowany WildStar. 

 

 

Zobacz także

71 komentarzy