Nawet wśród pracowników ArenaNet znajdzie się jakiś troll...

Missing

Nie, to wcale nie jest atak w stronę Guild Wars 2 oraz ArenaNet. Sam bym się wkurzył, gdyby jacyś gracze psuli całą zabawę z walki WvW. Chodzi o to, że to jednak wciąż pracownik firmy, od którego wymaga się bezwzględnego "szacunku" wobec innych graczy. Nie może być tam miejsca na osobiste pobudki, ani okazywanie swojej wyższości. 

Ale od początku. Była sobie "międzyświatowa" potyczka, w której brała udział jakaś tam trzymająca się razem gildia (bo przecież wszyscy doskonale wiedzą, że Guild Wars to obecnie tylko nazwa gry, nic więcej). Może nie była to czołowa siła swojego serwera, ale każdy może przecież grać, jak chce, z kim chce i kiedy chce, right? Ich "gildyjna" taktyka i bierność nie spodobały się jednak jednemu z obecnych tam graczy, który najpierw powiedział im, że obserwuje ich od dawna i że swoim sposobem gry psują jego zabawę, aby później... ceremonialnie włączyć logo ArenaNet przy swoim nicku - okazało się, że mają do czynienia z pracownikiem, może współtwórcą samej gry. 

Wtedy oczywiście rozpoczęła sie "pyskówka" ("so go nuts", "are u serious?", "sending letter to anet corporation", "please do"), która nie skończyła się jednak na serwerze, ale na forach GW2, gdzie tysiące graczy wyrażało swoje mniej lub bardziej "pochlebne" komentarze odnośnie tej sytuacji. Zareagował nawet sam Chris W., który potępił swojego pracownika i przyznał, że jest mu teraz "bardzo przykro" - w sumie co innego miał powiedzieć. 

Gameplay z akcji (wszystko zaczyna się około 24 minuty): 

Dev też człowiek, a raczej gracz:)

Dzięki VampirX4

 

guru

 

Zobacz także

74 komentarzy

Wyszukiwarka

Forum dyskusyjne

Najnowsze video

Dodaj nas

Ankieta

Czy World of Warcraft powinien przejść na Free-To-Play?

Wyniki

Obrazek dnia

Ss

Kalendarz