Bezczelna kopia WoW-a. Dziwne, że Blizzard nie zamknął jeszcze tej gry

Wowek

Są kopie WoW-a… i są kopie WoW-a. 

Do pierwszej kategorii zaliczymy RIFTA, Runes of Magic, Allods Online czy powracającego do żywych Alganona. Są to tytuły, które całymi garściami korzystają z dobrodziejstw World of Warcraft, zachowując jednak umiar i dodając sporo od siebie. 

Druga kategoria to niestety „chińszczyzna”, która za nic ma sobie coś takiego jak prawa autorskie. Takie produkty zżynają od WoW-a w stosunku 1:1, nawet nie starając się tego ukryć. 

Kimś takim jest niestety mobilny, ale też przeglądarkowy Glorious Saga. 

Wystarczy rzucić okiem na wygląd postaci. Przecież to nic innego jak kreskówkowe wersje Jainy, Sylvanas, Gul’dana, Garosha i innych kultowych bohaterów uniwersum Warcrafta. 

Dziwimy się, że Blizzard nie wykorzystał swojej pozycji (mają przecież całą armię prawników), żeby zamknąć ten tytuł. Przecież to  jawna obraza World of Warcraft. 


Firma, która wydaje Glorious Saga (zagracie TUTAJ), ma również w swoim "arsenale" takie gry jak Sword Art Online, Naruto H5 czy Pokemon Mega. Wszystkie nielegalne:)

Zobacz także

25 komentarzy