Dark and Light wystartował i zbiera same negatywne oceny. „Fatalna gra”, „tłumaczona przez Google Translate”

Darken

Jednym słowem MASAKRA. Po dziesiątkach newsów, setkach zaprezentowanych zdjęć, godzinach gameplayu i niepoliczalnej ilości hype’u – po Dark and Light spodziewaliśmy się dużo lepszego produktu.  

Użytkownicy, którzy zdecydowali się zakupić wersję Early Access (cena 23 euro, chociaż po zakończeniu promocji będzie to 28 euro), nie mają litości dla nowego dzieła Snail Games. Na prawie 1000 recenzji, które dotychczas pojawiły się na stronie gry, tylko 35% jest pozytywna. Takich słabych ocen nie widziałem od dawna. Nawet tytuły nazywane „crapami” posiadają lepszy procent pozytywów. Głównym zarzutem kierowanym pod adresem Dark and Light jest fatalna optymalizacja (potrafi zacinać na i7 i 16 GB ramu), wszechobecne bugi, crashe, niekończący się loading screen, słabe animacje postaci oraz tłumaczenie, które wygląda, jakby ktoś przepuścił tekst przez Google Translate.

Wszystko wskazuje na to, że zamiast małego „arcydzieła” dostaliśmy małą „kaszankę”. Nie tego oczekiwaliśmy po Dark and Lightcrying

Możemy wiec czuć pewien podwójny niedosyt. W 2004 roku, kiedy Dark and Light został zapowiedziany po raz pierwszy, a potem w 2011 roku, kiedy zobaczyliśmy pierwszy gameplay i szczegóły rozgrywki, miał być prawdziwym next-genem. NEXT-GENEM. Z elementami i systemami, których nie miał i wciąż nie ma żaden inny MMORPG. Ostatecznie zrezygnowano jednak z masowej zabawy na rzecz mniejszej skupionej wokół survivalu zabawy. Tak właśnie z Massively Muiltiplayer Online, Dark and Light przekształcił się w „vast fantasy survival sandbox RPG”.

No cóż, trzeba żyć dalej. 

Zobacz także

57 komentarzy