Dostanie się do WoW Classic graniczy z cudem, chociaż Blizzard otwiera serwer za serwerem

Dtzjm41bsyi31 (1)

Sytuacja w World of Warcraft Classic bez zmian. Po 30+ godzinach od startu mamy tyle samo, a może nawet więcej graczy niż na początku. 

Praktycznie wszystkie serwery są zapchane do ostatniego miejsca, a dostanie się do nich wymaga cierpliwości i stania w dłuuuugich kolejkach. 

Mam znajomych, którzy odpalili WoW Classic wczoraj po 16:00 i do godziny 20:00 wciąż nie weszli na swój realm. 

Potwierdza się stare MMORPG-owe porzekadło, że jak już wejdziesz na serwer, to już lepiej z niego nie wychodź. Szczególnie w tak gorącym okresie jak teraz. 

Graczy World of Warcraft jest po prostu za dużo. Blizzard stara się co prawda ratować sytuację, ale na razie niewiele to pomaga. 

Co z tego, że wczoraj wieczorem otwarto masę świeżych europejskich realmów (Ashbringer, Dragon's Call, Rhok’delar, Dreadmist, Finkle, Lakeshire, Transcendence, Skullflame, Ten Storms), jeśli po 1-2h wszystkie były już pełne, a my wróciliśmy do punktu wyjścia. 

(poniższy screen przedstawia sytuację w USA)

Oczywiście, najlepszym sposobem byłoby paradoksalnie olać WoW Classic i wrócić do niego za dwa tygodnie, gdy sytuacja się trochę uspokoi (ten hype musi przecież kiedyś minąć!), ale nie po to płaciliśmy przecież abonament, żeby robić sobie przymusową przerwę. 

Zobacz także

37 komentarzy