Dota 2 bombardowana negatywnymi recenzjami. I tym razem nie chodzi o Half Life 3

Dota2.0

Tym razem sprawa jest poważna i w pewien sposób zahacza nawet o rasizm. 

Wszystko zaczęło się od niedawnych turniejow Doty 2, gdzie dwójka „profesjonalnych” graczy użyła – w stosunku do chińskiego zespołu – obraźliwego określenia „ching chong”. Chińczycy oczekiwali jakiegoś ruchu od Valve, ale się tego nie doczekali. 

Wtedy do akcji wkroczyła wielotysięczna armia widzów z Chin, którzy zalali Dotę 2 negatywnymi recenzjami na Steamie. Do tego stopnia, że z ponad 90% ocena gry spadła do 86%. 

Procent „Ostatnich recenzji” wygląda jeszcze gorzej - 38%. 

Valve oczywiście w mig zorientowało się w sytuacji i czym prędzej wypuściło specjalny komunikat potępiający jakiekolwiek oznaki rasizmu, ale było już za późno. Ich czołowa gra na Steamie ucierpiała. Być może bezpowrotnie, bo są małe szanse, aby procent  pozytywnych recenzji powrócił na stary poziom. 

Valve oberwało za swoją bierność. Z drugiej strony Chińczycy to bardzo przewrażliwiony naród. Obrażać i psuć renomę gry z powodu takiej „głupoty”? Czy Polacy zareagowaliby tak samo, gdyby członek innego zespołu nazwał nas np. „cebulakami”? Wątpię. 

Zobacz także

19 komentarzy