„Dziękuję, że nie jesteście EA Games”. Po aferze z Battlefront gracze zaczęli doceniać inne firmy

Eagames

Od dwóch dni (tutaj i tutaj) PefriX informuje was o aferze ze Star Wars Battlefront 2, która przybrała już globalne rozmiary (600 tys. minusów pod postem od pracownika EA Games). Wszyscy jadą po „Elektronikach” jak po burej… wiadomo kto, podkreślając zachłanność i zerowy szacunek do fanów. 

O dziwo, cały ten dramat... ma również swoje dobre strony. 

Na forach, facebookach i redditach niektórych gier MMO i MMORPG zaczęły się pojawiać tematy… dziękujące tym wydawcom/producentom za to, że "nie są EA Games” i nie wprowadzają do swoich produktów lootboxów czy absurdalnie drogich przedmiotów lub usług. 

Takie posty pojawiły się już w Warframe, Path of Exile, Wiedźminie (czyli również Gwincie), Paragonie, World of Warcraft, EVE Online, Elite Dangerous, Elder Scrolls Online (chociaż tutaj gracze mają pewne uwagi do Bathesdy), Final Fantasy XIV, Realm of the Mad God czy nawet Diablo 3. 

Musimy doceniać to, co mamy. Na świecie zostało jeszcze kilka(naście) uczciwych firm (np. Grinding Gear Games, Epic Games, CD Projekt, Digital Extremes), które nie stawiają pieniędzy na pierwszym miejscu. Dla nich wciąż liczy się dobro fanów i ciągłe udoskonalanie własnego produktu.

W innym wypadku fani odwrócą się od twojej gry i już nigdy nie wrócą. Boleśnie przekonał się o tym EA Games, a w kolejce jest jeszcze kilka korporacji (chyba wszyscy wiedzą, o kogo może chodzić), które wyznają podobną politykę. 

34 komentarzy