Jestem rozpieszczonym graczem, który przez Wikipedię psuje sobie MMORPG-i

Glowne

Jakiś czas temu natknąłem się na newsa, w którym informowano, że RuneScape wprowadziło bezpośrednią integrację z Wikipedią gry. W efekcie nie trzeba wpisywać żadnych komend, nie ma potrzeby minimalizowania gry – wystarczy jedno kliknięcie i cała baza wiedzy jest do Waszej dyspozycji. Wydaje się to wspaniałym rozwiązaniem, ale czy aby na pewno?

Dawno Was nie męczyłem swoimi myślami i nie mam pojęcia, czy na takie teksty jest jeszcze miejsce na portalu. Mamy jednak świąteczny czas, więc liczę, że przymkniecie oko na moją niesubordynację – wyjątkowo nie będę guru, ale PefriX-em. Dlatego wszystkich zniesmaczonych z tego powodu lub zawiedzionych zwyczajnie przepraszam. Pozostałą garstkę zapraszam do dalszego czytania.

Co chciałbym dzisiaj omówić? Zacząłem zastanawiać się, co jest lepsze – wbudowana w grę encyklopedia zawierająca opisy wszystkich stworzeń, przedmiotów, misji, postaci i czego jeszcze dusza zapragnie, czy może coś zewnętrznego? Wiecie, fanowska Wikipedia, moderowana przez graczy, czasami przez deweloperów, na której każdy znajdzie opis różnych elementów danej gry.

Szczerze powiem Wam, że nie mam pojęcia, co jest lepsze. Przywykłem, że „alt-tabuję” daną grę, aby w Sieci znaleźć potrzebne informacje. W takim World of Warcraft nie wyobrażam sobie przycisku odsyłającego mnie na Wowhead, gdzie znajdę dokładne dane na temat przedmiotu, szansy na jego wydropienie, koordynaty moba z którego leci oraz komentarze użytkowników serwisu. Oczywiście są odpowiednie addony, które pozwalają w zasadzie na to samo. Niemniej póki sam czegoś takiego nie zainstaluję, to tego w World of Warcraft nie mam.

Wynika to jednak ze zwykłego przyzwyczajenia i jestem przekonany, że taka wbudowana baza danych odciążyłaby moją przeglądarkę, która ma stanowczo zbyt dużo zakładek poświęconych przedmiotom do transmoga, które chciałbym zdobyć w World of Warcraft. Wyobraźcie sobie, jak Blizzard implementuje coś takiego do swojej gry i pozwala w prosty oraz przyjemny sposób wyszukać wszystko, czego potrzebuję. Bez zbędnego kombinowania oraz polegania na czasami niedokładnej oraz niepoprawnej bazie zewnętrznej.

I tutaj dochodzimy do sedna pytania. Czy MMORPG powinien udostępniać własną bazę tego typu? Czy użytkownicy sami powinni gromadzić informacje oraz tworzyć Wikipedie tematyczne na własną rękę, jeśli chcą dzielić się z innymi swoimi danymi?

Przyznaję się tutaj bez bicia, że samemu korzystam z tego typu źródeł wiedzy w każdej grze MMORPG. Kalkulator talentów, szansa na drop przedmiotu, czy różnego rodzaju rozpiski. Przywykłem do tego, że nie pytam graczy jak wykonać dane zadanie, tylko „googluję je”. Jeśli dana gra oferuje własną bazę danych to kilka kliknięć i mam wszystko podane na tacy. Łapię się na tym, że szkoda marnować mi czasu na pytanie innych, bowiem wiem, że zwyczajnie mogą nie wiedzieć – Internet za to na pewno będzie wiedział.

Równocześnie od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że tego typu bazy danych, czy to wbudowane, czy też zewnętrzne, sprawiają, że nie do końca czerpię radość z zabawy. Sekret przestaje być sekretem, zagadki wyjaśniane są za mnie, a ja nie muszę kombinować, czy w ogóle się starać. Większość trudności i wyzwań przechodzona jest za mnie, ja zaś muszę podążać jedynie za instrukcją.

To z kolei prowadzi mnie do wniosku, że chyba jednak lepiej, gdy takie informatory nie są dostępne pod ręką. Dlaczego? Jeśli mam wszystko w grze, czy to wbudowaną Wikipedię, czy przycisk odsyłający mnie do niej, to wiem, że narzędzie to jest dla mnie dostępne i zawsze mogę z niego korzystać. W sytuacji jednak, gdy muszę zaopatrzyć się w odpowiedni addon lub otworzyć przeglądarkę, aby coś wyszukać, wtedy wykonuję więcej „świadomych” czynności. Zgadzam się, aby ktoś za mnie wykonał część pracy, rozwiązał zagadkę. Przyznaję, że nie radzę sobie oraz potrzebuję pomocy no i się rozleniwiam.

Brak takich narzędzi wbudowanych w grę sprawia, że teoretycznie  jest większa szansa, że najpierw samemu się postaram i spróbuję coś rozwikłać, a dopiero potem korzystam z gotowego rozwiązania. Tak przynajmniej jest teoretycznie, bowiem w praktyce i tak nawet nie próbuję, tylko od razu rzucam się do gotowca. I wiecie co? Coraz bardziej odczuwam, że faktycznie pozbawiam się części zabawy, odzieram grę z jej wartości. Problemu by nie było, gdyby mnie sumienie nie gryzło. Niemniej gdzieś z tyłu głowy czuję, że jestem sobą zawiedziony…

Jakie jest Wasze podejście do tego typu baz danych zewnętrznych, czy też wbudowanych w danego MMORPG-a. Często korzystacie z Wikipedii poświęconej danej produkcji, czy raczej gracie bez takich ułatwień, niczego nie planując, tylko cieszycie się rozgrywką?

Zobacz także

16 komentarzy