Korea Płd. bierze się za lootboxy. Koniec śmiesznych kar dla twórców MMO

Paradoksalnie ta informacja ma dla nas bardzo duże znaczenie. Większość gier MMORPG powstaje właśnie w Korei Południowej i to, co dzieje się tam, ma również przełożenie na przyszłe wersje (także anglojęzyczne) takiego produktu.
A o co chodzi? O potencjalne zaostrzenie kar dla firm korzystających z lootboxów lub podobnych mechanizmów w swoich grach.
Poprawki do ustawy „o rozwoju branży gier” zakładają, że jeśli firma będzie ukrywać, zatajać lub manipulować informacjami o częstotliwości wypadania danych przedmiotów z lootboxa, będzie podlegać karze w wysokości 3% swoich przychodów.
Czyli im większe, im bogatsze studio, tym zapłaci więcej.
***
Takie zaostrzenie kar jest konieczne, bo dotychczas firmy - za łamanie tych przepisów - płacimy śmieszne grzywny, zupełnie niewspółmierne do ich potencjału. Przykład? Webzen zapłacił ostatnio 108 tysięcy dolarów kary za cztery lata manipulowania lootboxami, gdzie wydropienie najrzadszych przedmiotów wynosiło 0% (i rosło dopiero po otwarciu 50+ lootboxa).
Więc teraz, gdyby prawo się zmieniło, Webzen zapłaciłby 3% z swoich 240 milionów dolarów rocznych przychodów. Czyli 7,2 mln dolarów. To już mogłoby zaboleć.
Będziemy was informować o rozwoju sytuacji w Korei.