Po tej aferze Blizzard może się już nie podnieść. Diablo Immortal to przy tym pikuś...

Mis

Wydawało się, że Blizzard – po wydarzeniach z ubiegłorocznego BlizzCona i późniejszych „nietrafionych decyzjach” - wychodzi na prostą i powoli odzyskuje zaufanie swoich fanów. 

Nic z tego. 

Właśnie jesteśmy świadkami wydarzenia, które może totalnie pogrążyć Blizzarda w oczach społeczności graczy. 

Chodzi o usunięcie z turnieju Grandmasters profesjonalnego gracza Hearthstone (Chung „Blitzchung” Ng Wai), zamrożenie jego dotychczasowych nagród pieniężnych oraz zbanowanie na okres jednego roku. 

Za co? Za to, że „Blitzchung”… publicznie udzielił poparcia dla trwających protestów w Hongkongu. 


Przypomnienie: 

Demonstracje w Hongkongu trwają od czerwca br. i zaostrzają się z każdym dniem. Sprawa dotyczy projektu ustawy, która pozwala na ekstradycję obywateli do Chińskiej Republiki Ludowej. 

Wikipedia:"Od czasu powrotu Hongkongu do Chin terytorium to było autonomią, która miała obowiązywać do 2047. Od 2012 przewodniczący Xi Jinping zaczął silnie ingerować w politykę autonomii i naruszać swobody obywatelskie mieszkańców, dążąc do budowy jednolitego ustroju w ramach całego państwa". 


Teraz pewnie zapytacie, co wspólnego ma z tym Blizzard i dlaczego tak ostro zareagował w tej sytuacji? 

Według studia takie zachowanie jest niezgodne z zasadami turnieju i nie może godzić w dobre imię nikogo (btw, firma zajmująca się transmisją oraz komentatorzy również zostali wywaleni). To oficjalna wersja. 

Nieoficjalna jest taka, że Blizzard ma szerokie kontakty z chińskimi firmami (Tencent wydaje ich gry i posiada nawet udziały w firmie) i nikt (pracownik, gracz czy ktokolwiek inny związany pośrednio lub bezpośrednio z firmą) nie może negatywnie mówić o tamtejszym rządzie, czyli w tym wypadku udzielać poparcia "drugiej" stronie konfliktu. 

Na reakcję społeczności graczy nie trzeba było długo czekać. Afera przybrała już niewyobrażalne rozmiary i przebiła to, co działo się z zapowiedzią Diablo Immortal. 

Reddit (3000+ komentarzy) i forum gry rozgrzane do czerwoności. Nie musimy chyba dodawać, którą stronę wybrali gracze i w jakich niecenzuralnych słowach odnoszą się do Blizzarda. Wielu z nich grozi, że nie kupią już niczego od Blizzarda.

(z góry przepraszamy za słowa na "f...", ale trudno je pominąć, jeśli pojawiają się w co drugim komentarzu)

I to wszystko przed BlizzConem. 

Na miejscu Blizzarda nie oczekiwałbym tam ciepłego przyjęcia. Szczególnie na panelu poświęconym Hearthstone. 

Zobacz także

76 komentarzy