Setki graczy WoW Hardcore zginęły przez lagi. Blizzard przywraca im postacie

Granie na wersji World of Warcraft Hardcore to jednak igranie z ogniem. Nie wystarczy „znać się na WoW-ie”, ogarniać mechaniki, tajniki levelowania i wiedzieć, gdzie się nie pchać.
Wystarczy przecież głupi lagi, głupi disconnect czy po prostu problem z serwerem (niezależnym od nas czy naszego połączenia internetowego), aby nasza postać, na którą poświęciliśmy dziesiątki lub setki godzin poszła do piachu.
To właśnie spotkało setki graczy z północnoamerykańskiego serwera „Doomhowl”, który przedwczoraj padł ofiarą ataku DDOS. To z kolei spowodowało. w dosłownie kilkadziesiąt sekund, masowe śmierci tamtejszych graczy, co najlepiej widać na poniższym screenie…

O ile na początku istnienia WoW Hardcore Blizzard chował głowę w piasek i udawał, że śmierć poprzez problem z serwerem to element gry, to potem - po oburzeni społeczności - wprowadził politykę „reaktywacji” postaci z powodu ataków DDOS.
Poinformowano, że gracze, którzy ponieśli śmierć w momencie ataków DDOS, odzyskali już swoich bohaterów.
Wczoraj serwer Classic Hardcore Doomhowl w Ameryce Północnej padł ofiarą złośliwego ataku DDoS, w wyniku którego zginęły niektóre postacie graczy.
Dziś przywróciliśmy martwe postacie graczy, które zostały utracone podczas ataku DDoS i pozostały na serwerze Doomhowl.Prace zostały zakończone, a gracze spełniający powyższe kryteria powinni móc ponownie zalogować się do swoich postaci na serwerze Hardcore.
Dziękujemy!
