Wielki bojkot Blizzarda. Po skandalu ludzie anulują subskrypcje i usuwają konta do gry!

Bojkote

Chyba nie skłamiemy, twierdząc, że to największa i najpoważniejsza afera w historii Blizzard Entertainment. 

Drama ze zbanowaniem profesjonalnego gracza Hearthstone i zamrożeniem jego nagród pieniężnych (za jego poglądy w kwestii protestów w Hongkongu - obszernie pisaliśmy o tym wczoraj) już dawno wylała się poza karciankę. 

Obecnie jest to główny temat na Reddicie World of Warcraft (6 tys. komentarzy), World of Warcraft Classic (8 tys. komentarzy), Overwatch (3.6 tys. komentarzy), Heroes of the Storm (1 tys. komentarzy). Ale nie tylko. Już nawet strony pokroju CNN (TUTAJ) czy Bloomberg (TUTAJ), które na co dzień zajmują się zupełnie czymś innym, wspominają o aferze. 

Niestety, taka a nie inna decyzja Blizzarda ma już swoje konsekwencje. 

I wcale nie chodzi o utracenie zaufania swojej społeczności (większość komentujących w bardzo niecenzuralnych słowach odnosi się w stosunku do firmy), ale straty wizerunkowe i materialne. 

Masa osób skasowała swoje subskrypcje np. do World of Warcraft, a nawet usunęła całe konta. Jako główny powód podając oczywiście sprawę zbanowanego gracza HS.

"Blizzard died today, only Activision remains ..."

To nie wszystko. Pojawiły się już propozycje zorganizowana totalnego strajku i bojkotu gier Blizzarda. I to nie od jakichś randomów, ale poważnych nazwisk. 

Na przykład – Mark Kern - były pracownik Blizzarda, twórca FireFall, grający obecnie w WoW Classic, który postanowił nie kontynuować dalszej przygody z klasykiem. 

Twierdziliście wczoraj, że „ludzie pokrzyczą i za chwilę wrócą do gry”. 

Może tak, może nie. Faktem jest jednak, że wczoraj coś pękło, coś się bezpowrotnie skończyło.


A Blizzard wciąż milczy. Od afery nie wydał żadnego oświadczenia!

Zobacz także

111 komentarzy