World of Warcraft ewoluowało wraz z Internetem oraz graczami

Ezgif.com webp to jpg

TL;DR Uwaga, tekst długi, więc łapcie skrótowiec. Generalnie pojawił się meta-gaming, min-maxowanie, poradniki, tutoriale, Wikipedie, fora specjalistyczne i inne takie, więc MMORPG-i przestały być zagadkami, a stały się polem do optymalizowania swojej gry. World of Warcraft wpisując się w ten trend, musiał się zmienić i dostosować.

Nie tak dawno pisałem Wam, że były prezes Blizzarda wypowiedział się o WoW-ie i zwrócił uwagę na socjalny aspekt gry. Potem, dla kontry, aktualny prezes Blizzarda dodał swoje trzy grosze, rzucając nowe światło na całe zagadnienie. Teraz z kolei otrzymamy kilka słów od Iona Hazzikostas, czyli obecnego Game Directora World of Warcraft.

Wszelakie informacje poniżej pochodzą z wywiadu przeprowadzonego przez WIRED. Zainteresowanych oryginałem zapraszam tutaj, a osoby liczące na telegraficzny skrót, odsyłam poniżej. Zaczynamy!

Ion Hazzikostas wprost mówi, że gry w tych czasach zwyczajnie ewoluowały. Kiedyś graczami była lokalna społeczność, grająca w ramach osiedla, gdzie dostęp był do automatów, czy potem konsol oraz PC-tów. Odczuwało się szacunek do kolegi z osiedla, który był najlepszy w jakiś tytuł, ale nikt nie brał wtedy pod uwagę, że jakiś inny smyk z sąsiedniego miasta, mógł być zdecydowanie lepszy. Internet to wszystko zmienił.

Internet sprawił bowiem, że informacje zaczęły przenosić się w zatrważającym tempie, co również wpłynęło na gry sieciowe. Nagle okazuje się, że wszyscy gramy w dany tytuł źle. Ktoś odgrywa optymalny sposób na zabawę, najłatwiejszą ścieżkę, najłatwiejszą postać, najskuteczniejszy build, itd. Nagle żadne sekrety nie mają znaczenia, bowiem jedna grupka zapaleńców rozwiąże zagadkę i w ciągu kilku sekund poda rozwiązanie całemu światu.

Czy jest to złe? Nie, to po prostu urok Internetu, który zmienił sposób w jaki gramy. Ion Hazzikostas wspomina, że kiedyś w World of Warcraft nie było zasad. Nie było dobrego, czy złego sposobu na granie, po prostu się grało. Głównie dlatego, że nikt tego MMORPG-a nie znał, był owiany tajemnicą.

Aby znaleźć ekipę do wspólnej zabawy, trzeba było spędzić czas w stolicy, krzycząc, że szuka się szamana na poziomie 40, aby poleczył w dungeonie. Jak już kogoś znaleźliśmy to zdecydowanie bardziej wybaczaliśmy już popełniane przez niego błędy. W końcu zmarnowaliśmy 30 minut na szukanie healera, więc teraz go nie wyrzucicie z drużyny, aby szukać kolejnego.

Zamiast tego nauczycie go grać, podpowiecie, co mógłby robić lepiej i na co powinien zwracać uwagę. Jeśli był miły to prawdopodobnie dodacie go do listy znajomych, a jeśli odznaczał się jakimiś umiejętnościami to pewnie trafi do Waszej gildii. Kto wie, może zostanie przyjacielem z którym zaczniecie rozmawiać nie tylko o WoW-ie?

Aby dostać się do innego miasta, szukało się maga, który skłonny byłby do zrobienia portalu (zazwyczaj za opłatą). Rajdowanie? Kiedyś nie było standardem i mała część graczy World of Warcraft rajdowała. Czynność ta wymagała bowiem sporej grupy oddanych graczy, chcących metodą prób i błędów podjąć się wyzwania.

To wszystko zmieniło się. Ion Hazzikostas zwraca uwagę, że wynikło to głównie z powodu samych graczy. W World of Warcraft zaczęło pojawiać się coraz więcej osób o innych oczekiwaniach wobec gry oraz innych doświadczeniach z samym gatunkiem. Nagle okazało się, że trzeba grę nieco bardziej uprościć i ujednokierunkować. Z tego powodu zmniejszono czas potrzebny do wbicia maksymalnego poziomu, dodano wyszukiwarki członków drużyny, zaznaczono cele questów na mapie, czy uproszczono samą rozgrywkę. Wszystko po to, aby społeczność mogła odnaleźć się w Azeroth, ale nie tylko dlatego!

Okazało się, że nie ma sensu tworzyć niepotrzebnie skomplikowanych rzeczy, bowiem wraz z rozwojem Internetu, na światło dziennie zaczęły wychodzić fora tematyczne, Wikipedie, poradniki, czy portale poświęcone optymalizacji grania. Coś, co dzisiaj jest normą i z czego „wszyscy” korzystają. Nie ma już potrzeby na rozwiązywanie zagadki samemu, skoro grupa specjalistów zrobi to za nas i poda rozwiązanie na tacy i to nawet w formie wideo. Dotyczy to każdego aspektu rozgrywki i niczego nie da się z tym zrobić.

Za przykład Ion podaje właśnie wspomniane wcześniej rajdowanie, które kiedyś było dostępne jedynie dla wybranych, a dzisiaj rajduje ponad połowa populacji World of Warcraft. I to nie tak, że kiedyś wyzwania były trudniejsze, to zwyczajnie gracze są lepsi. Są lepiej poinformowani, znają taktyki, wiedzą jakiego ekwipunku potrzebują – generalnie przygotowują się do wyzwania lepiej, niż przewiduje sama gra.

W efekcie powstają pewne standardy oczekiwań wobec społeczności i mniej wybacza się niewiedzę w danym aspekcie. Gracze mają tendencję do irytowania się na kogoś, że „nie ogarnia skoro przecież wszystko znajdziesz w Google”.

Zresztą, prawie nikt dzisiaj dobrowolnie nie oddałby dostępu do takich informacji za „przyjemność” poświęcenia pół roku swojego życia na wbijaniu pierwszych 40 poziomów w World of Warcraft. Świat się rozwinął, wymagania graczy również poszły do przodu i jakie rozwiązania nie zostałyby dodane, jak skakanie po serwerach, czy synchronizowanie poziomów, ludzie wciąż chętniej zagrają w grę ze znajomymi, których poznali w przeszłości, a nie w aktualnej grze. Nagle okazuje się, że wyszukiwanie nowych członków ekipy, aby podjąć jakieś wyzwanie i to kogoś zupełnie obcego, wcale nie jest pożądane.

Jeśli zaś ktoś zechce przytoczyć za przykład World of Warcraft Classic, za kontrargument to niech wie, że ilość osób grająca bez add-onów ułatwiających grę, a nawet „przechodzących ją za nas”, jest znikoma. Większość społeczności korzysta z 16 lat dorobku i nawet nowi gracze korzystają z takich drobnostek, jak pokazywanie, gdzie prowadzi nas dany quest. A grupowanie? Nic się nie zmieniło, wciąż dodaje się kogoś na chwilę do drużyny, aby wykonać misję, a potem Wasze drogi się rozchodzą.

Ion Hazzikostas zapytany z kolei o MMORPG, którego chciałby zobaczyć odpowiada, że zagrałby w coś nowego, co go zaskoczy i obieca tajemnice, niezbadane rejony oraz złamie ustalone przez wszystkich zasady.

I wiecie co? Również czekam na taką grę i jedynie domyślać się mogę, że Wy tak samo.

Zobacz także

9 komentarzy