WoW: zmiana płci u fryzjera, heirloomy bez bonusu do EXP, nowy mount w IS

World of warcraft shadowlands

Uwaga! Poniższy tekst będzie zawierał sporo informacji, związanych z World of Warcraft oraz dodatkiem Shadowlands. Jeśli nie chce się Wam czytać wszystkiego, to poniżej wypunktuje najważniejsze doniesienia. Osoby zainteresowane szczegółami zapraszam dalej. Jeśli o czymś nie wspomniałem lub gdzieś popełniłem błąd, to wytykajcie mi to w komentarzach bez żadnych obaw – zdaję sobie sprawę, że o czymś mogłem zapomnieć lub coś przekręcić.

Skrótowiec dla leniwców:

  1. Pathfinder w Shadowlands bazowany będzie na Covenantach, a nie na reputacji.

  2. Transmogi Artefaktów dostępne na całej klasie postaci.

  3. Receptury na legendarne moce będą przypisane do konta.

  4. W Item Shopie World of Warcraft pojawił się nowy wierzchowiec.

  5. Heirloomy nie będą dawały bonusu do punktów doświadczenia.

  6. Mniej lootu, ale bardziej konkretny.

  7. Wysyłanie NPC na misje otrzyma automatyczny, turowy system walki.

  8. Fryzjer pozwoli na zmianę płci.


1. Pathfinder w Shadowlands bazowany będzie na Covenantach, a nie na reputacji. Spora zmiana w podejściu do latania w World of Warcraft. Od kilku dodatków Blizzard kazał zdobywać specjalnie osiągnięcia z serii Pathfinder, aby móc latać w aktualnym rozszerzeniu. Osiągnięcie to w dużej mierze związane było z farmieniem reputacji dla określonej frakcji. W ramach Shadowlands system ten ulegnie pewnym zmianom.

Nie trzeba będzie farmić reputacji dla kilku stronnictw, a zamiast tego będziemy musieli wykazać się dla wybranego Covenantu (zdobywać dla niego „renown”). Czym to się różnić ma od zwykłego farmienia reputacji? Blizzard podkreśla, że po pierwsze zmiana ta pozwoli na skoncentrowanie się na tylko jednym stronnictwie, zamiast robieniu kilku czynności w ramach Pathfindera. Do tego Covenant Renown ma posiadać wbudowane mechaniki nadganiania, więc nikt nigdy nie będzie wybitnie w tyle. Oczywiście altanie zostanie wprowadzone do Shadowlands z czasem.

Covenant Renown z kolei będzie cotygodniowym celem do spełnienia, który będziemy wykonywać w The Maw, ratując dusze, zbierając Anime oraz wykonując różne zlecenia. Co dalej?

2. Transmogi Artefaktów dostępne na całej klasie postaci. Blizzard pracuje nad udostępnieniem możliwości używania wyglądu Artefaktu innej specjalizacji, niż nasza obecna. W skrócie, Beast Master Hunter mógłby posiadać wygląd broni ściągnięty z artefaktu Marksmanship Huntera. Oczywiście pojawią się pewne ograniczenia, jak wymóg możliwości skorzystania z tego typu broni. W efekcie nasz Hunter raczej nie będzie mógł strzelać z włóczni, którą ma specjalizacja Survival. A szkoda.

3. Receptury na legendarne moce będą przypisane do konta. Blizzard potwierdził, że jeśli zdobędziemy taką receptę na jednej postaci, to nie będzie przymusu farmienia jej na innych bohaterach. Recepta zostanie bowiem przypisana do całego konta.

4. W Item Shopie World of Warcraft pojawił się nowy wierzchowiec. Steampunkowego smoka możecie kupić osobno lub otrzymacie go w ramach wykupienia półrocznej subskrypcji do World of Warcraft. Blizzard najwidoczniej podtrzymuje swoją politykę wprowadzania tego typu mountów w takiej ofercie, bowiem stało się to pewnym standardem na przestrzeni Battle for Azeroth. Steamscale Incinerator jest do kupienia w Item Shopie za 25 dolarów.

5. Heirloomy nie będą dawały bonusu do punktów doświadczenia. Blizzard poinformował, że w Shadowlands ekwipunek typu heirloom ulegnie sporej zmianie. Deweloperzy usuną z niego bonus do expa, a w zamian za to dodadzą inną niespodziankę, która ma wynagrodzić stratę. Nie poinformowano jeszcze, co to będzie, ale podobno mamy nie być zawiedzeni.

Decyzja o zmianie została podyktowana modyfikacją systemu expienia w World of Warcraft. Gracze będą wbijali od 1 do 50 poziomu od 10 do 20 godzin, dlatego Blizzard uznał, że przyśpieszanie tego procesu nie ma żadnego sensu. Dlatego bonus do expa zostanie zamieniony na coś równie unikalnego, co sprawi, że heirloomy wciąż będą rzeczą wartą uwagi.

6. Mniej lootu, ale bardziej konkretny. W tym przypadku Blizzard cały czas eksperymentuje i potwierdza, że nie zamierza rezygnować z personalnego lootu oraz systemu wymiany z innymi graczami z party. Niemniej w ramach Shadowlands będziemy otrzymywali mniej przedmiotów z pojedynczej wycieczki do dungeonu, ale za to będzie to lepszy/konkretniejszy sprzęt. Deweloperzy chcą, aby gracz nie był zarzucany bezsensownym ekwipunkiem, a faktycznymi wzmocnieniami lub chociażby alternatywami. Wygląda również na to, że W Warforged/Titanforging nie wrócą.

7. Wysyłanie NPC na misje otrzyma automatyczny, turowy system walki. Kojarzycie pewnie Garnizon, czy Class Hall, prawda? W ramach zabawy otrzymywaliśmy dostęp do pomocników, których wysyłaliśmy na misje (system dostępny był również w Battle for Azeroth). W Shadowlands opcja ta również będzie dostępna, ale zostanie totalnie zmodyfikowana. Zamiast wysyłania NPC w dal i czekania na ich powrót, weźmiemy udział w walkach turowych.

Shadowlands Covenant Adventures nie wymusi na nas ręcznego uczestnictwa w walkach, jak to ma miejsce w Pet Battles. Zamiast tego system otrzyma „auto-battler z taktycznym zacięciem”. Wiecie, jak w grach mobilnych w których trzeba rozstawić jednostki, wybrać im umiejętności i obserwować starcie. Może to trochę przypominać w założeniach Auto Chess. Zamiast jednak RNG, będziemy mieli faktycznie taktyczne aspekty z dobieraniem zdolności do walki z konkretnym wrogiem, systemem statystyk oraz expieniem towarzyszy.

Blizzard rezygnuje z systemu w którym mamy szansę na sukces, a zamiast tego sprawi, że od dobrania wojsk zależeć będzie wynik końcowy (w 100% będzie przewidywalny). Będziemy mogli brać udział w takich potyczkach również za pośrednictwem urządzeń mobilnych.

8. Fryzjer pozwoli na zmianę płci. W ramach Shadowlands Blizzard zrezygnował z usługi premium, którą można było kupić w Item Shopie, a która polegała na zmianie płci naszej postaci. Do tej pory za taką usługę trzeba było zapłacić realnymi pieniędzmi lub poprzez WoW Token. W nowym dodatku wystarczy, że udamy się do fryzjera, a on już będzie wiedział, co ma robić. Jest to rzecz z której powinniśmy się cieszyć, ale sposób jej zakomunikowania przez Blizzarda sprawił, że społeczność nie jest do końca zadowolona.

„WoW is a game that doesn't try to emphasise sexual relationships so in that regard, we don't necessarily tell that part of the story other than to hint around it. But we certainly have characters [that have] - or we've always thought of characters as having - different gender identities in the game.

We don't try to put a big focus on it and make it a big deal, we just try to make the game feel comfortable, friendly, and approachable for everybody in the game, regardless of where they come from.”

I w zasadzie to by było tyle. Od siebie dodam, że Shadowlands coraz bardziej mi się podoba, ale nie zapeszam, bowiem na Battle for Azeroth również liczyłem, a wyszło, jak wyszło.

Zobacz także

16 komentarzy