Zagwozdka na niedzielę – ksywy w MMO powinny być ograniczane?

Ae17b88d36990c75dc5a8741635eeb79

Uszanowanko wszystkim!

Tym razem dam Wam spokój od Alfy i Omegi. Wojownicy mają przerwę, zatem zamiast zajmowania się ich perypetiami, tym razem zwrócę się bezpośrednio do Was. Otóż ostatnio naszła mnie taka rozkmina. Czy nick w grach MMORPG jest istotny?

Nie chodzi tutaj jedynie o samych fanów role-playu, dla których jest to ważne ze względu na wcielanie się w swojego bohatera. Ja dążę do tego, czy deweloperzy powinni ograniczać „kreatywność graczy”. Mam tutaj na myśli wszystkich MaćkówPL, PolskaCebulaHehe, czy Janusz2425234, a do tego wszystkie inne, bardziej bezsensowne ciągi znakowe. Wśród nich mój faworyt spotkany w World of Warcraft, czyli pan assdgasdfgaasd (chociaż mogłem się o kilka „s” pomylić!).

Jasne, również preferuję wolność i nie lubię, gdy ktoś mi coś narzuca. Z drugiej jednak strony to nieco psuje immersję, gdy Waszą drużynę zasili zacny paladyn o ksywce Nocnakupa. To są autentyki, a nie moje żarciki. Równocześnie od nikogo nie wymagam, aby miał jakiś doniosły nick, czy koniecznie unikalny.

Ja też raczej nie wyróżniam się wybitnie w tłumie i nie dopasowuję nazwy postaci do klasy, czy roli. Standardowo używam Pefrix’a (część gier nie pozwala na dużą literę, poza pierwszą), ponieważ identyfikuję się z tym nickiem. Pewnie pojawi się argument, że jakiś gracz może identyfikuje się z PolskiPolakPL i co wtedy? Odpowiem tak – to trochę przykro, że nie wysilił się na nic odrobinę bardziej kreatywnego. Nie masz pomysłu to skorzystaj z generatora nicków. W Sieci jest ich pełno.

Drugą kwestią jest moda na dodawanie postaci imienia i nazwiska. Osobiście za tym nie przepadam, bo zwyczajnie przywykłem do posiadania jednoczłonowej ksywy. Podoba mi się, gdy w MMORPG samemu decydujesz, czy Twój bohater posiada imię i nazwisko, czy posługuje się samym imieniem. Taka swoboda wydaje mi się odpowiednia, ale narzucanie obu bywa drażniące.

I tutaj dochodzimy do paradoksu. Z jednej strony piszę o ograniczeniu co do ksywek, a z drugiej wskazuję, że pewne reguły mi nie odpowiadają. Straszne, prawda? Problem jednak w tym, że tę kwestię ciężko rozwiązać. Czy gracze powinni mieć pełną swobodę i wcielać się w Adolfów Hitlerów oraz Jezusów Chrystusów? Czy może wymagać od nich pewnego rozsądku oraz oczekiwać konkretnych ksywek?

Przypadkowy ciąg znaków ciężko będzie zweryfikować, bowiem ktoś może zawsze się tłumaczyć, że w jego języku jest to zwykłe słowo. Jestem jednak za tym, aby wykluczyć cyfry z nicków, a duże litery pozostawić jedynie na początku ksywy. Dodatkowo nick powinien składać się jedynie z liter. W pozostałych przypadkach wydaje mi się to pewną walką z wiatrakami. Jasne, Januszpl, czy JanuszPL to nie jest wielka różnica i w obu przypadkach ciężko mi będzie potraktować gracza na poważnie. Wiecie, gramy w MMORPG-a, nie zmuszam nikogo do role-playowania, ale nieco kreatywności nie zaszkodzi.

Nie chodzi mi o bycie poważnym. Można spokojnie stworzyć zabawny pseudonim i to nawet w naszym rodzimym języku. Co lepsze, bez korzystania z kolokwializmów czy wulgarnego słownictwa. Dlaczego ten temat mnie rusza? Zwyczajnie to głupio wygląda, gdy mamy świat fantasy, bogatą fabułę, doniosłe zadania, a Lolimaster69 obok nas okazuje się wielkim zbawcą, tak jak i my. I nie to, żeby był w czymś gorszy, tylko ciężko sobie wyobrazić świat w którym ktoś o takim imieniu by egzystował.

I z drugiej strony, to tylko gra. Każdy może być kim chce i niby nie powinno się niczego ograniczać. Skoro MMORPG pozwala, by mała dziewczynka biegała z dwumetrowym mieczem, przy okazji dokonując w powietrzu różnych akrobacji, to czemu ma nie nazywać się MirekzWykopu. Jak się bawić, to się bawić…

Jak zatem widzicie, łatwo nie jest. Narzucenie wszystkim jakiegokolwiek przymusu nie jest dobrym rozwiązaniem. Pełna swoboda doprowadza z kolei do powstania kwiatków. Stąd moja Zagwozdka na niedzielę. Kompletnie bowiem nie potrafię ugryźć tematu tak, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie. Na każdą opcję powstaje jakieś „ale”. Może zatem nie warto się tym zajmować i przyjąć, że tak jak jest może być? Zwyczajnie przesadzam i całość nie jest problemem?

Dla mnie ksywa w grze jest istotna. Nie jestem role-playowcem, ale mój nick odzwierciedla mnie, jako gracza. Nie nadaję swojej postaci oddzielnej osobowości, w którą się wcielam. Zamiast tego przenoszę siebie w nią, dlatego właśnie korzystam z Pefrix’a. Mam jednak świadomość, że niektórzy podchodzą do sprawy zdecydowanie poważniej, nadając imiona każdemu, stworzonemu przez siebie bohaterowi. Inni z kolei mają to gdzieś, bo to jedynie nic nie znaczący ciąg znaków.

Zostawiam Wam właśnie taką Zagwozdkę na niedzielę – czy w grach MMORPG pseudonim powinien być w jakikolwiek sposób ograniczany? Czy też stawiamy na wolną amerykankę?

Zobacz także

17 komentarzy