Zagwozdka na niedzielę – STRAJK drwali, kowali, alchemików…

G%c5%82owny

Niemal każda gra MMORPG pozwala nam parać się jakimś fachem. Nie chodzi tutaj o klasę postaci, którą wybieracie zazwyczaj na początku swojej przygody. W dzisiejszej Zagwozdce będę Wam truł o szeroko pojętych profesjach oraz ich stanie. A zapewniam, że są… NUDNE!


STRAJKUJEMY!

Tak, w moim odczuciu temat profesji w grach MMORPG został mocno zaniedbany i traktowany jest po macoszemu. Ot, gracze dostają kilka opcji do wyboru – można pobawić się w kowala, alchemika, czy pobiegać za ziółkami lub rąbać drewno. Niemniej na dłuższą metę nic z tego nie wynika, a grać można spokojnie bez tych dodatków.

„Dodatków” to dobre określenie, bowiem profesje przestały być istotną częścią rozgrywki, a pełnią jedynie funkcję zapychacza czasu. Oczywiście jest kilka chlubnych wyjątków, a do tego w produkcjach sandboksowych sprawa wygląda zdecydowanie lepiej - nadal z posiadania fachu długofalową nie płyną większe bonusy. No, prócz pełnej sakwy za sprzedane towary, ale umówmy się, że złoto to nie wszystko :D

Do czego zmierzam? Chciałbym, aby profesje były bardziej integralną częścią MMORPG-a. Nie sprowadzały się tylko do ciekawostki oraz źródła mniej lub bardziej przydatnych gadżetów. W tym wszystkim najlepiej na dłuższą metę wychodzi rola alchemika oraz kucharza (lub inny odpowiednik tych profesji). Zapewniają bowiem miksturki oraz jedzenie, dające różnego rodzaju wzmocnienia. Są to idealne przykłady fachów, które cały czas mają zastosowanie w rozgrywce.


RZĄDAMY RÓWNOUPRAWNIENIA!

Zdecydowanie podoba mi się tutaj podejście do tematu, które zaproponowało Square Enix w Final Fantasy XIV. Profesje, które są klasami postaci. Posiadają własne skille, zadania, bonusy, a do tego trzeba je expić. Świetna sprawa, ale dla mnie jest to rozwiązanie dalekie od ideału. Z tego powodu chciałbym zaproponować coś zupełne innego. Nie musicie się z tym zgodzić. Powiem więcej, zdecydowanie zapraszam do dyskusji!

Przechodząc do rzeczy, uważam, że temat profesji został najlepiej rozwiązany w Dofusie. Stary i unikalny pod względem swojego typu MMORPG, może i nie jest dzisiaj już tak rozchwytywany, niemniej nadal może służyć jako nauczyciel dla swoich młodszych kolegów. Otóż w dziele Ankamy postanowiono wyłączyć możliwość dropienia przedmiotów. Zamiast tego, wszystko co znajdziecie w świecie gry (no, tylko na podstawowym etapie gry możecie wydropić ekwipunek) to matsy do profesji.

Brzmi dziwnie? To wyobraźcie sobie sytuację, w której zdobywacie X elementów, a następnie udajecie się do gracza-kowala, który ze zdobytych składników tworzy Waszą Zbroję Wszetecznej Pokusy lub Miecz Krnąbrnego Redaktora. Na dungeony udajecie się zaś po to, aby zdobyć unikatowe części, potrzebne do stworzenia jeszcze lepszego ekwipunku.

Zapewniam Was, że na początku system ten może wydawać się męczący. W końcu bezpośrednio nie zdobywacie żadnego sprzętu, a jedynie jakieś pierdoły. W praktyce zaś wymusza to na graczu pewną interakcję z otoczeniem. Trzeba bowiem odszukać kowala z odpowiednio rozwiniętą profesją, który wytworzy dla nas oręż.


CRAFTING W RĘCE LUDU!

Równocześnie będąc owym kowalem, chcemy sami rozwijać naszą profesję. Czym wyższy jej poziom, tym lepszy poziom naszych usług. Oznacza to również więcej potencjalnych klientów, których zlecenia wpłyną na rozwój fachu. W ten sposób będziemy mogli zacząć udostępniać towary na aukcji. Rynek będzie zatem cały czas żył, a same profesje zwyczajnie nie wymrą śmiercią naturalną.

Zresztą, opcja w Lineage 2, gdzie do tworzenia przedmiotów wprowadzono wyspecjalizowaną klasę postaci, również nie jest najgorsza. Rozwiązanie z Ultima Online, gdzie sami wybieramy sobie umiejętności i mogliśmy zostać kim chcemy, to też dobry kierunek.

Skąd cały ten temat? Boli mnie zwyczajnie, że profesje straciły na znaczeniu i nie mają tak istotnego wpływu na życie MMORPG-a. Kilka z nich posiada pożądane przez wszystkich przedmioty, ale większość i tak traci na znaczeniu. Szybko okazuje się, że liczy się przede wszystkim ekwipunek z raidów.


CRAFTERZY WSZYSTKICH PROFESJI ŁĄCZCIE SIĘ!

A ten biedny drwal, który zasuwał w lesie, zbierając drewno? No, sprzeda je sobie na aukcji, wystruga ładny przedmiot kosmetyczny lub mebelek do domku. Ewentualnie stworzy coś do transmogryfikacji, ale sprowadza się to i tak do tego samego – zwykłego dodatku, nieistotnej drobnostki.

Pewnie część z Was zwróci uwagę, że jeśli chcę, aby crafting był rozbudowany, to powinienem poszukać sobie sandboksa pokroju ArcheAge, czy Albion Online. Jasne, w pełni się z tym zgadzam, ale równocześnie jestem przekonany, że zwiększenie roli profesji w standardowych MMORPG-ach (theme parkach) nikomu by nie zaszkodziło.

Jak Wy zapatrujecie się na ten temat? Ci wszyscy drwale, kowale i alchemicy powinni iść strajkować gdzie indziej?

Zobacz także

12 komentarzy