Dervish, czyli słów kilka o fikuśnych nazwach klas postaci

Ffxiv 01162019 122950 104

Poniższy felietonik nawiązuje do mojego ostatniego tekstu oraz jest formą odpowiedzi na komentarz użytkownika Avatar111pl. Postanowiłem przyjrzeć się nazwom klas postaci w grach MMORPG i dokopałem się do naprawdę ciekawych znalezisk!

Zwróciłem uwagę, że MMORPG-i albo oferują standardowy zestaw klas postaci, jak mag, wojownik, łucznik oraz łotrzyk albo stawiają na zróżnicowane spektrum nazw, których czasami nie sposób przełożyć na język polski (np. Oboro, Hackapell, czy Miko). Co ciekawe, oryginalne nazewnictwo niekoniecznie idzie w parze z nietypowymi umiejętnościami.

Przeglądając różne klasy w MMORPG-ach, w wielu przypadkach okazywało się, że fajnie brzmiący Berserker w rzeczywistości był zwykłym Warriorem. I tutaj pojawia się właśnie to, o czym wspominał Avatar111pl – taki Black Desert ma fikuśne nazwy, w postaci: Maehwa/Musa, Nova, Striker/Mystic, Lahn, Shai, czy Hashashin, ale w zasadzie nic z tego nie wynika.

Niektóre z nich faktycznie są oryginalne (przykładowo Shai z wielkim bumerangiem), inne zaś to po prostu klasyczny cukierek w ładniejszym opakowaniu. Czy jest w tym coś złego? Absolutnie nie, sam łapię się na tym, że lubię jak coś brzmi „cool”. W tej kategorii absolutnie wygrywa MapleStory mający od groma klas postaci, których nazwy zaczynają się niewinnie od Warriora, Thiefa, czy Magiciana, a kończą na Demon Avengerze, Xenonie i Kinesis. A to jedynie wierzchołek góry lodowej!

Kiedy zacząłem analizować klasy w MMORPG-ach to szybko odniosłem wrażenie, że większość Pyromancerów to zwykli „magowie”, którzy po prostu nie opanowali lub skoncentrowali się na jednym żywiole. Ich umiejętności to wariacje na temat ognia, ale nie są w żaden sposób oryginalne, czy w pełni wykorzystujące nazwę. Obok nich stoją Cryomancerzy z tym samym pakietem zdolności, ale opartych o lód. Niestety, z ich połączenia nie powstanie Firzen :)

Nie oznacza to, że zawsze tak jest! Są klasy postaci o nietypowych nazwach oraz oryginalnych umiejętnościach. Taki Mesmer z Guild Wars 2, czy Dervish z Guild Wars są dobrymi przykładami. Dodałbym jeszcze Blue Mage’a z Final Fantasy XIV, ale to mocno zaniedbany job o niewykorzystanym potencjale.

Tree of Savior ma z kolei od groma specjalizacji o fikuśnych nazwach i zdolnościach, które równie dobrze można byłoby połączyć w jedną, bardziej rozbudowaną klasę postaci. Niemniej tylko tutaj znajdziecie Linkera, Plague Doctora, Onmyoji czy Matadora.

Zresztą, daleko nie trzeba szukać, Lineage 2 również może pochwalić się oryginalnymi nazwami. Mimo faktu, że sporo klas postaci jest do siebie podobnych i różnią się jedynie szczegółami, to nadal posiadają unikalne dla siebie nazewnictwo. Ja wiem, że pewnie większość z Was podniesie o to raban, ale Lineage 2 mogłoby nazwać ludzkiego Warlocka, Elemental Summonera elfów i Phantom Summonera night elfów tak samo - nie byłoby w tym niczego dziwnego. Zamiast tego mamy trzy różne nazwy, a przecież różnice między nimi mogą wynikać po prostu z innej rasy. Pewnie włożyłem teraz kij w mrowisko, prawda?

Równocześnie, niezwykle cenię pewne odmiany w formule. Niby taki Kinetic ze Skyforge to po prostu mag, który korzysta z grawitacji, zamiast ciskania kulami ognia, ale automatycznie odbieram go, jako coś świeżego. Ostatecznie to w końcu ja będę grał daną postacią i obserwował jej umiejętności. Dlatego poza gameplayem zwracam również uwagę na takie kwestie estetyczne. Lubię bowiem, jak coś wygląda… fajnie.

Koniec końców liczy się jednak dla mnie sama unikalność klasy, a niekoniecznie jej nazwa. Jasne, że lepiej jest mi grać Assassinem, niż Thiefem lub Rogue. Niemniej wolę, gdy MMORPG ma również ciekawe pomysły na oferowane profesje, a nie jedynie na ich nazewnictwo. Taki Bard, jaki jest, każdy widzi, a stosunkowo rzadko występuje w roli dostępnej klasy postaci. Nie musi się przy tym nazywać Spellsingerem, Skaldem, Dirge, czy Minstrelem. Wystarczyłoby mi, gdybym mógł po prostu pograć taką postacią o artystycznym zestawie zdolności.

No dobra, czy jest zatem MMORPG, które mnie pod tym względem zadowala? Przykładem dobrego wyważenia jest dla mnie Dofus, który ma oryginalne nazwy, jak Sram, Xelor, Sadida, czy Osamodas (czytajcie od tyłu) w których znajdziemy umiejętności pasujące do klasycznych archetypów, przy równoczesnym zaoferowaniu czegoś innego lub nietypowego. W końcu nie wszędzie mogę pograć chciwym staruszkiem, rzucającym w przeciwnika monetami i atakującego go szpadlem.

Jeśli Wy mielibyście wskazać tytuł, który dobrze równoważny fikuśne nazwy z interesującymi klasami to jakie gry byście wymienili? Poza tym jak Wy podchodzicie do nietypowego nazewnictwa klas w MMORPG-ach – zwracacie na to w ogóle uwagę, czy koniec końców Paladin to Paladin, nawet gdy nazywa się Vanguardem, Guardianem, Iopem, czy Crusaderem?

Zobacz także

7 komentarzy