Gracze strajkują w World of Warcraft i chcą usunięcia tego NPC z gry

222049548 357107802451066 1322315808230786673 n

Pamiętacie cyrki dookoła Blizzarda z powodu pewnego gracza Hearthstone i wyrażenia jego wsparcia dla Hongkongu? Było głośno, potupano nóżkami, obiecano bojkot, ale ostatecznie rozeszło się po kościach. Gracze zapomnieli (ale nie wybaczyli?) i rozeszli się, wszystko wróciło do normy. Nie trzeba było długo czekać, aby afera dookoła Blizzarda rozkręciła się na nowo. Tym razem powód jest zgoła inny i wydaje się poważniejszy. Zwłaszcza, że media nie związane ze sprawą nagłaśniają całą sprawę.

A co na to wszystko gracze World of Warcraft? Organizują strajk wewnątrz gry. Akcja zapoczątkowana została przez gildię roleplay’ową o nazwie Fence Macabre. W jaki sposób będą wyrażali swój sprzęcik wobec praktykom Blizzarda? Będą siedzieli w Oribos, czyli „stolicy” dodatku Shadowlands. Poza tym organizują zbiórkę  na Black Girls CODE. Zapraszają wszystkich graczy World of Warcraft do przyłączenia się oraz buntu na każdym serwerze. I faktycznie, spora część osób przyłączyła się do tego nietypowego strajku.

Czemu zdecydowano się na taki sposób strajku? Spora część graczy jest „sub-locked”, czyli wykupiła abonament na pół roku, który nie podlega pełnemu zwrotowi. Nie mogą zatem „zadać ciosu Blizzardowi” całkowicie go anulując. Wykorzystują zatem pozostały czas, aby zwrócić uwagę graczy World of Warcraft na problem.

Na Redditach poświęconych grom Blizzarda moderatorzy podpisali specjalne oświadczenie w którym informują, że nie będą cenzurowali żadnych postów dotyczących ostatniego zamieszania. Nie służą bowiem Blizzardowi i chcą działać dla społeczności, a nie przeciwko niej. Dlatego tematy tego typu nie będą kasowane, niemniej proszą o kulturalną dyskusję. Kary za łamanie regulaminu dalej będą uiszczane.

Spora część społeczności World of Warcraft domaga się również, aby Blizzard usunął NPC z screena na szczycie newsa (podebrałem go Nexosowi – dzięki!). Dlaczego? Co biedna postać ma wspólnego z całym zamieszaniem? Okazuje się, że ma właśnie dużo wspólnego! NPC ten to nikt inny, jak Alex Afrasiabi, czyli były „senior creative director of World of Warcraft”, który jest na liście osób związanych (zamieszanych) z całą aferą.

Pan ten odszedł po cichu z Blizzarda w połowie 2020 roku. W WoW-ie spotkać go można w wielu miejscach, bowiem poza wymienionym NPC ze Stormwind City, Field Marshal Afrasiabi, jest i dedykowany quest, The Great Fras Siabi, związany ze Stratholme. Nie brakuje również nawiązań do niego w przedmiotach oraz w lore (tak jak i do jego postaci z EverQuesta). Aktualnie ten NPC jest celem „wirtualnej nienawiści”. Gracze podchodzą do postaci i korzystają z emotki „/spit”.

 Blizzard ma tradycję dodawania postaci nazwanych na cześć ważnych osób ze społeczności, ale również bez przeszkód usuwa wszystkie nawiązania, gdy robi się problematycznie. Taki los spotkał YouTubera o nicku Swifty, który jest legendą World of Warcraft. Nawiązania do niego skasowano, gdy został oskarżony o molestowanie.

Czy ten sam los spotka Field Marshal Afrasiabiego? Zobaczymy. Jak sami widzicie, zrobiło się głośno o Blizzardzie i czas pokaże, czy cokolwiek z tego wyniknie, czy skończy się jak z #FreeHongkong.

Zobacz także

25 komentarzy