Guild Wars 2 nie wykorzystało swojego potencjału. Mogło osiągnąć dużo więcej

Gggg

World of Warcraft, Elder Scrolls Online, RuneScape, Final Fantasy XIV, Black Desert, no i Guild Wars 2 – to zdecydowanie najlepsze i najpopularniejsze obecnie tytuły MMORPG na rynku. 

O ile pierwsza piątka radzi sobie nieźle (a nawet bardzo nieźle) i cały czas otrzymuje ciekawe aktualizacje/dodatki, to Guild Wars 2 niestety bardzo przyhamował w ostatnim czasie (czyt. w ostatnich latach). 

No i tutaj wkraczamy z naszą ankietą. Jesteśmy ciekawi, czy – waszym zdaniem - ArenaNet rzeczywiście wykorzystała cały potencjał Guild Wars 2? 

Niestety podzielacie nasze obawy. Niemal 90% ankietowanych (45% i 43%) uważa, że „zaprzepaszczono szansę na coś wielkiego” i że z Guild Wars 2 można było wycisnąć dużo więcej. 

Wystarczy porównać ilość nowości, które dostaje np. ESO, Black Desert czy FFXIV do tego, co funduje nam ArenaNet. Przepaść. 

Weźmy takiego Elder Scrolls Online. Jeden wielki dodatek, cztery DLC, mniejsze aktualizacje i ciągłe usprawnienia w ciągu roku. A Guild Wars 2? Kilka Living Worldów, które średnio nas interesują, plus powrót starych eventów. To wszystko, co dostaje obecnie jedna z największych gier MMORPG tej dekady. 

Sam fakt, że przez siedem lat w GW2 pojawiły się tylko dwa dodatki (Heart of Thorns oraz Path of Fire) sugeruje, że w pewnym momencie coś poszło jest nie tak. 

Trudno jednak ocenić, w którym momencie zaczął hamować i powolutku staczać się na dół? A może nie chodzi „kiedy”, tylko „dlaczego”. Dlaczego GW2 z mega hajpowanej gry, nazywanej "pogromcą WoW-a", która miała serca i portfela milionów fanów na całym świecie, stał się tym, czym jest teraz. 

To nie przypadek, że w GW2 gra coraz mniej osób, a poważne gildie - z powodu braku  nowego contentu - uciekają do innych tytułów.

Dziękujemy za wszystkie głosy. Nowa ankieta czeka. 

Zobacz także

45 komentarzy