Serwery Guild Wars 2 nie wytrzymały. ArenaNet nie poradziła sobie z liczbą chętnych na Path of Fire

Gw3

Jedno wiemy na pewno. Twórcy GW2 na pewno nie zgarną nagrody za „najsprawniejszą premierę gry lub dodatku do MMORPG” w tym roku. ArenaNet nie poradziła sobie w ogromną ilością graczy, którzy przyszli zagrać w Path of Fire.

Praktycznie od samego początku, od godziny 18:00 w piątek możemy natknąć się na ogromne problemy. Nie chodzi tylko o lagi (to jeszcze jakoś byśmy przeżyli), ale kłopoty z zalogowaniem się na serwer, niewczytującymi się postaciami, crashami podczas ładowania map, aż w końcu krytycznymi błędami, które wyskakują wyskakiwały w czasie zabawy.

Wystarczy przejrzeć na profil ArenaNet na Twitterze ,aby przekonać się, że ostatnie dni były ciężkie. 

Znudzeni fani Guild Wars 2 zaczęli już wrzucać wymowne zdjęcia, a nawet tworzyć memy dotyczące jakże „udanej” premiery nowego rozszerzenia. Mój faworyt: logo Server of Fire zamiast Path of Fire.

To jednak śmiech przez łzy. Który to już producent z kolei, który nie radzi sobie z natłokiem osób? Czy tylko Panowie z Grinding Gear Games potrafią sprawnie oszacować liczbę chętnych, a potem zorganizować perfekcyjny start? 

 

 

Zobacz także

28 komentarzy