Szef ESO odszedł z firmy, bo anulowali jego nowe wymarzone MMO

Na początku lipca 2025 roku gruchnęła wiadomość o zwolnieniach w Microsoft, których ofiarą padła także część deweloperów Zenimax Online Studios.
Skutkiem czystek był takęże nowy projekt MMORPG - o nazwie roboczej Project Blackbird…
Skasowane MMO od twórców ESO było "kur**** niesamowite". Nawet szef Microsoft był zachwycony
Teraz wiemy, że to właśnie kasacja Project Blackbird była bezpośrednim powodem, dlaczego dotychczasowy szef ESO - Matt Firor - niespodziewanie opuścił studio. Oto fragment jego oświadczenia z tamtych wydarzeń.
Bardzo dziękuję wszystkim, z którymi skontaktowaliście się, aby złożyć kondolencje i podziękowania podczas mojego odejścia z ZeniMax Online w lipcu. Na początek – i odpowiadając na najczęściej zadawane pytanie – nie jestem bezpośrednio zaangażowany w żaden z projektów, które stworzyli byli członkowie zespołu ZOS. Niektórym z nich doradzam nieformalnie, ale ich nie kieruję.
Odpowiadając na drugie najczęściej zadawane pytanie – o to, co skłoniło mnie do odejścia z ZOS – najbardziej oczywiste wyjaśnienie jest prawidłowe. Projekt Blackbird był grą, na stworzenie której czekałem całą karierę, a jego anulowanie doprowadziło do mojej rezygnacji. Moje serce i myśli są zawsze z członkami zespołu, których to dotknęło, z wieloma z nich pracowałem ponad 20 lat, a wszyscy oni stanowili najbardziej oddaną, niesamowicie utalentowaną grupę deweloperów w branży.
Co dalej? Szczerze mówiąc, wciąż nie mam tego pomysłu. Nie siedzę całkowicie z boku. Nieoficjalnie doradzałem kilku projektom i startupom, a także zainwestowałem w małe zespoły, o których wiem, że odegrają dużą rolę w przyszłości w zmienianiu branży. Ale jeszcze nie rozważałem poważnie założenia nowego studia deweloperskiego.
Według niepotwierdzonych informacji, Project Blackbird był looter-shooterem MMO, a ściślej mówiąc strzelanką trzecioosobową w stylu science fiction noir, którego świat w pewnym stopniu przypominał Blade Runnera (Łowcę Androidów).